Jak z perspektywy byłego posła Kukiz’15 ocenia Pan decyzje podejmowane przez Pawła Kukiza?
Zacznijmy od tego, że w ostatnich wyborach Paweł Kukiz otrzymał propozycję startu razem ze Zjednoczoną Prawicą. Długo się zastanawiał, rozważając wszelkie za i przeciw, aż w końcu na ostatniej prostej zdecydował się jej nie przyjmować. Z perspektywy czasu okazało się, że posłowie, którzy go do tego wspólnego startu namawiali – ja też byłem w tej grupie – mieli rację, że ta koalicja właśnie wtedy miała największy sens. Ugrupowanie Kukiza w połączeniu z PSL-em miało 7% głosów. Gdyby Kukiz oddało PiS-owi swoje 3%, PSL nie tylko nie weszłoby do Sejmu, ale jego 4% przeszłoby na PiS. Taka koalicja miałaby teraz około 275 mandatów i większość w Senacie. Gdyby wtedy Kukiz nie zmienił decyzji, to prawdopodobnie teraz moglibyśmy myśleć nawet o zmienianiu Konstytucji. Być może w Sejmie znalazłaby się grupa konstytucjonalistów, która chciałaby się zapisać w dziejach, że w czasie ich obecności w rządzie doszło w Polsce do zmiany Konstytucji. Tak się jednak nie stało.
A czy spięcia w Zjednoczonej Prawicy mogą odbić się na braku realizacji postulatów Polskiego Ładu?
Myślę, że nie, oczywiście, o ile pomysły liderów nie będą kontrowersyjne dla żadnego z koalicjantów. Zgrzyty pojawiły się na poziomie negocjacji w kontekście powiązania pieniędzy z praworządnością. Dzisiaj widzimy, że na arenie europejskiej próbuje się zrobić z Polski homofobiczny zaścianek i niebawem dojdzie do tego, że nie dostaniemy dofinansowania na drogę, jeśli nie zrobimy w Tarnowie ulicy Tęczowej. A nie, przepraszam. Tarnów ma już taką ulicę, więc tego akurat problemu miasto nie będzie miało, bo ulica Tęczowa była tutaj, zanim tęcza była modna. Po prostu nie chcielibyśmy, żeby pieniądze były łączone z preferencjami seksualnymi. Nie tędy droga.
Dziękuję za rozmowę.



















![Mówią jednym głosem o aglomeracji tarnowskiej… [ZDJĘCIA] Konferencja aglomeracja](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/03/Konferencja-aglomeracja-4-218x150.jpg)



