
W Tarnowie działa 50 restauracji, około 80 stałych barów małej gastronomii oraz ponad 60 punktów tzw. gastronomii mobilnej (wózki z preclami i kawą lub gastronomiczne przyczepy i foodtrucki). Kontrolerzy tarnowskiego sanepidu mają pełne ręce roboty, sprawdzając pod względem sanitarnym wytypowane do kontroli lokale. W tym roku skontrolowano 31 punktów małej gastronomii w Tarnowie i 18 działających w powiecie. Inspektorzy nie ukarali żadnej placówki mandatem, tylko dwa obiekty dostały decyzję dotyczącą poprawy istniejącego stanu technicznego. Ponadto przeprowadzono 78 kontroli w dużych restauracjach w Tarnowie i 35 w powiecie. W mieście inspektorzy wlepili dwa mandaty po 400 zł za usterki sanitarne, natomiast w mniejszych miejscowościach było ich trzy na kwotę 800 złotych. Podczas dziesięciu kontroli stwierdzono drobne uchybienia w stanie technicznym lokali.
Jakie są najczęstsze grzechy tarnowskiej gastronomii?
– Niedomyte albo niewyparzane naczynia, produkty po terminie przydatności do spożycia, niezachowanie ciągłości łańcucha chłodniczego, czyli przechowywanie artykułów żywnościowych poza lodówką – wymienia Danuta Litwin‑Żywiec, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Tarnowie. – Zarówno restauratorzy, jak i właściciele mniejszych lokali gastronomicznych nie są nowicjuszami, wiedzą, czego powinni przestrzegać.
Wprawdzie w punktach gastronomicznych raczej nie spotkamy już lepiących się od tłuszczu stolików, na których przysiadają muchy, ani kucharzy wystrojonych w brudne fartuchy, niemniej jednak wciąż możemy natrafić na pewne niedociągnięcia.
– Jeśli chodzi o ubiór pracowników lokali, panuje bardzo duża liberalizacja, ponieważ rzadko kiedy można spotkać kucharza, który miałby czepek na głowie, a w pubach nie uświadczymy nikogo ubranego w fartuch. Pracownicy lokali twierdzą, że noszone przez nich podkoszulki to odzież służbowa – tak bywa, chociaż nie zawsze. Natomiast brudnych stolików już nie spotykamy. Konkurencja jest tak duża, że wszyscy zdają sobie sprawę, iż jeśli klient będzie niezadowolony, to więcej nie przyjdzie. Niemniej jednak ta część lokali, która jest widoczna dla klientów, bywa w zdecydowanie lepszym stanie sanitarno‑technicznym niż samo zaplecze – wyjaśnia wiceszefowa tarnowskiego sanepidu.
Od kilku lat w Tarnowie i powiecie nie notuje się zbiorowych zatruć pokarmowych w lokalach gastronomicznych.
– Wszystkie restauracje, bary i punkty małej gastronomii w mieście i powiecie są bezpieczne. Obserwujemy większą dbałość restauratorów zarówno o ich obiekty, jak i klientów. Jest dobrze, choć zawsze mogłoby być lepiej – dodaje Danuta Litwin‑Żywiec.























