Gdzie zarobić sezonowo?

0
praca wakacje
praca-wakacje
REKLAMA

Na ślimaki lub truskawki
Nie wiadomo, ilu tarnowian skorzysta w tym roku z ofert pracy sezonowej, ale zainteresowanie jest duże. W tarnowskich OHP propozycji jest więcej niż w roku ubiegłym. Pracę można znaleźć niezbyt daleko, bo w pobliżu Wojnicza przy zbiorach borówek amerykańskich, w okolicach Buska Zdroju będzie można zatrudnić się przy pielęgnacji truskawek i zbiorach wiśni, w pobliżu Ćwikowa przy zbiorze truskawki – w ubiegłym roku za zebrany koszyk płacono 1,50 zł, na razie nie są znane tegoroczne stawki.
Można też zbierać ślimaka winniczka.
– Chętni zbierają ślimaki w swoich okolicach, a potem przywożą je do skupu w Tarnowie. Za kilogram suchych ślimaków dostaną 1,50 zł, średnica muszli powinna mieć trzy centymetry – wyjaśnia Maria Guz, pośrednik pracy w Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP w Tarnowie.
Dla tych, którzy ukończyli 16 lat, jest praca przy rozdawaniu, roznoszeniu i plakatowaniu ulotek. Od jednej sztuki wrzuconej do skrzynki dostaną trzy grosze, natomiast osiem złotych zarobią za godzinę rozdawania ulotek na ulicy. Jest też zajęcie w sklepie – wykładanie towarów na półki i dbanie o ekspozycje, ale pracodawca wymaga, by przyszli pracownicy mieli… trzymiesięczne doświadczenie. Można też pracować nocą przy inwentaryzacji – chętni zarobią za godzinę 7,30 zł plus dodatek nocny.
Bardziej wykwalifikowane osoby znajdą w OHP propozycję pracy w Belgii i Holandii – poszukiwani są operatorzy wózków widłowych, posiadający certyfikat. Poszukiwani są też chętni do prac budowlanych, pielęgnacji terenów zielonych lub obrabiania filetów drobiowych. Trzeba jednak znać języki: angielski, niemiecki bądź holenderski.

Holandia dla… wysokich
Agencje zatrudnienia w Tarnowie stawiają głównie na oferty pracy sezonowej za granicą. W kraju nie ma wielkiego zapotrzebowania na wakacyjnych pracowników, a jeśli już ktoś rzeczywiście szuka chętnych, to znajduje ich poza agencjami. Tarnowska Agencja Pracy „Natalia” wysłała w ubiegłym roku sporo tarnowian do pracy za granicą, jej właściciel, Władysław Warzecha, twierdzi, że w tym roku może pojawić się więcej ofert. Anglicy poszukują obsługi hotelowej: pomocników kuchennych, sprzątających pokoje, pracowników barów…Podobne oferty są w Grecji, natomiast Holendrzy mają sezonową ofertę pakowania mięsa i wędlin dla panów w wieku od 19 do 23 lat. Najważniejszy wymóg, oprócz znajomości języka angielskiego, to… odpowiedni wzrost, bowiem pakowacz musi mieć nie mniej niż 180 cm.
Ile można zarobić sezonowo za granicą? Różnie.
– Nie możemy jechać jak na wczasy. Chcąc zarobić, musimy się postarać. Osiem godzin pracy to często za mało, niejednokrotnie trzeba pracować po 10‑12 godzin. Znam osoby, które przy takim wysiłku były w stanie odłożyć nawet po 6 tys. zł miesięcznie –mówi Władysław Warzecha.
Holendrzy płacą zatrudnionym dziewiętnastolatkom poniżej 6 euro za godzinę, starsi przy pakowaniu wędlin zarobią ponad 9 euro. Bardzo dobre zarobki i warunki zakwaterowania będą w Anglii dla chętnych nawet w starszym wieku. Do pracy mogą wyjechać krawcowe, szwaczki, tapicerzy lub przedstawiciele pokrewnych zawodów. Ważne, że po trzymiesięcznym sezonowym kontrakcie będzie można zostać na dłużej…

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze