Dziś późnym wieczorem, 29 maja, mieszkańcy Mościc zaalarmowali nas zaniepokojeni głośną pracą instalacji Grupy Azoty SA w Tarnowie-Mościcach. Uciążliwy hałas nie pozwala im zasnąć.
O wyjaśnienie poprosiliśmy rzecznika prasowego Grupy Azoty SA. Ów nadmierny hałas spowodowany był uruchamianiem kotła w zakładowej elektrociepłowni.
– Dwukrotnie w ciągu roku wygaszamy jeden i rozpalamy drugi kocioł. To rutynowa czynność, mająca miejsce przy przechodzeniu z sezonu letniego na zimowy i z zimowego na letni. Teraz zaczyna się okres zmniejszonego poboru prądu i pary, dlatego kocioł pracujący w zimie został wygaszony. Uruchomiony został drugi kocioł, w którym w sposób bardziej elastyczny można zmniejszać lub zwiększać poziom produkowanej przez niego energii i pary. I właśnie to uruchamianie kotła wiązało się z hałasem i większą emisją spalin. By kocioł zaczął pracować, zasilany jest początkowo mazutem, a dopiero później paliwem węglowym. Mamy obowiązek informowania o tych pracach inspektoratu ochrony środowiska, i tak też się stało. Jeżeli mieszkańcy poczuli dyskomfort, to przepraszam. Z drugiej strony pamiętać trzeba, że są to procesy technologiczne w tak dużym zakładzie niezbędne – mówi Waldemar Grzegorczyk, rzecznik prasowy Grupy Azoty SA.
Rzecznik prasowy odniósł się do komentarzy, które pojawiły się po wcześniejszych wyjaśnieniach.
– W pełni podtrzymuję to, co powiedziałem wcześniej. Cały proces przebiegał rutynowo i nie doszło do uruchomienia żadnego zaworu bezpieczeństwa – dodaje Waldemar Grzegorczyk.
























