Mocno nam przygrzało…

0
upaly
W kilku miejscach Tarnowa pojawiły się schładzające otoczenie kurtyny wodne, z których najbardziej cieszyły się dzieci
REKLAMA

31 lipca ostrzeżenie przed upałami wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Alert trzeciego stopnia dotyczył czterech województw, w tym Małopolski. O Tarnowie zrobiło się głośno już następnego dnia, kiedy ogólnopolskie stacje telewizyjne i radiowe podały, że to właśnie tutaj oraz w Rzeszowie, Legnicy i Sulejowie odnotowano najwyższe temperatury sięgające 36 stopni Celsjusza. Kolejny dzień ulgi nie przyniósł, było parno i duszno.
Temperatury śledziła uważnie Joanna Draus, obserwatorka meteorologiczna z Automatycznej Stacji Synoptycznej w Tarnowie, należącej do krakowskiego oddziału IMiGW. 31 lipca w poniedziałek maksymalna temperatura wynosiła 33,5 stopni Celsjusza. 1 sierpnia padł rekord, najniższą temperaturę zanotowano o czwartej nad ranem – 18,2 stopnia Celsjusza, najwyższą o godzinie 15, gdy termometry pokazały dokładnie 35,5 stopni, a media wynik ten zaokrągliły. W środę było 34,5 stopni, w czwartek 34,2, w piątek 31,1, w sobotę 31,3. Dopiero w niedzielę słupek rtęci spadł do 24,8 stopni, przynosząc wyczekiwane ochłodzenie.
Jak radzili sobie z upałami tarnowianie?
– Nie jest źle, jeżdżę z kolegami nad wodę. Na rowerach wysokich temperatur aż tak nie czuć, bo jest pęd powietrza. Ubieram coś przewiewnego, biorę wodę, krem z filtrem, czapkę z daszkiem i ruszam – mówił licealista Michał. Tarnowskie pływalnie letnie przeżywały oblężenie. Chętnie wybierano także wypoczynek nad Dunajcem, na Dwudniakach czy na kąpielisku w Radłowie.
Byli jednak tacy, którzy musieli pracować.
– 1 sierpnia nie było najgorzej – twierdził jeden z członków ekipy budowlanej, remontującej kominy przy ul. Szpitalnej. – Na dachu czuć było wiaterek, chociaż rurki od rusztowania parzyły jak nigdy. Gorzej było dzisiaj, przed burzą, w ogóle nie mieliśmy czym oddychać.
Upały budzą skrajne emocje, jedni je kochają, inni znoszą bardzo źle, bo puchną im nogi, kołacze serce, zatykają się uszy, ciężko złapać oddech, boli głowa, pojawiają się trudności z zasypianiem.
– Nie radzę sobie – przyznała Krystyna, emerytka, mieszkanka śródmieścia. – Na zakupy wychodzę z samego rana, na balkonie wieszam mokre prześcieradło, spuszczam żaluzje, włączam wiatrak, ale mury i tak potwornie się nagrzewają i w nocy nie da się spać. Mąż jest po zawale, czeka na operację, wysokie temperatury znosi bardzo źle.
W minionym tygodniu o 30 procent wzrosła liczba wezwań karetek pogotowia.
– Wyjeżdżaliśmy przede wszystkim do osób starszych z chorobami układu krążenia – mówi ratownik medyczny Jan Twaróg z Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie. – Pojawiały się też zaburzenia żołądkowo‑jelitowe, głównie u uczestników letnich kolonii. Wzywani byliśmy również do osób będących pod wpływem alkoholu, które leżały w pełnym słońcu na parkowych i przystankowych ławkach. Szpitalny Oddział Ratunkowy tarnowskiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza przyjmował młode osoby z objawami odwodnienia.
Tarnowscy strażacy nie mieli powodów do interwencji, ale policjanci już tak.
– W czasie ostatnich upałów odnotowaliśmy więcej drobnych kolizji drogowych, to były przeważnie przypadki najechania na tył pojazdu oraz wymuszenia pierwszeństwa – wymienia Tomasz Marek, aspirant sztabowy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. – Kierowcy w takich warunkach tracą czujność, są rozkojarzeni, zdekoncentrowani, apatyczni, ich reakcje są opóźnione. Nikomu nie służy także wsiadanie do nagrzanego auta prosto z klimatyzowanych pomieszczeń. Samochód trzeba najpierw przewietrzyć.
Strażnicy miejscy rozdawali mieszkańcom butelki z wodą. Rodzicom oferowali opaski bezpieczeństwa dla pociech – na których należało umieścić domowy numer telefonu – bardzo pomocne w razie zaginięcia dziecka.
– Patrol rowerowy podjął interwencję wobec młodego mężczyzny, który leżał w słońcu na przystanku przy ulicy Bema, jak się okazało, był pod wpływem dopalaczy – relacjonuje Jerzy Pysyk, zastępca komendanta SM.
Niestety nie spisywały się w tej sytuacji autobusy miejskiej komunikacji, z których większość jest teoretycznie wyposażona w klimatyzację. Teoretycznie, bo z informacji od naszych Czytelników wynika, że np. w najnowszych scaniach klimatyzacja jest prawie całkowicie niewydolna, w innych też pozostawia wiele do życzenia. Do tarnowskiego MPK telefonowali poirytowani pasażerowie, informując, że kierowcy oszczędzają na paliwie i klimatyzacja pracuje „na pół gwizdka”.
Postawiony w najwyższej gotowości Wydział Bezpieczeństwa Publicznego Urzędu Miasta Tarnowa uruchomił na placu Sobieskiego punkt, w którym rozdawano wodę.
– W ciągu czterech pierwszych dni sierpnia do mieszkańców trafiło ponad dwa tysiące półlitrowych butelek. Dostępne były także poradnik z zasadami postępowania w sytuacjach zagrożeń oraz ulotki i broszury „Jak przygotować się na upał”. Plakaty o tej samej tematyce umieszczono na dworcach i w urzędach – informuje Katarzyna Łącka‑Sutkowska, dyrektorka tegoż wydziału. Postawiono kurtyny wodne, przy których piesi i rowerzyści szukali chwilowej ochłody. 31 lipca wysłano 1 570 SMS‑ów do mieszkańców z ostrzeżeniem o wysokich temperaturach: Prognozuje się temperaturę maksymalną od 30°C do 33°C, tylko we wtorek, środę i czwartek od 34°C do 37°C. Temperatura minimalna w nocy od 20°C do 22°C. Prawdopodobieństwo: 90% (upał).
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Tarnowie polecił firmie realizującej usługi opiekuńcze o zwrócenie uwagi na osoby starsze, niepełnosprawne, samotne i przekazanie im informacji o tym, jak mogą sobie radzić z upałami. Ostatnie dni przyniosły ulgę, temperatura spadła, zrobiło się rześko, ale prognozy mówią o powrocie gorących mas powietrza znad Afryki nad Małopolskę.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze