Zapewne nie wszyscy nauczyciele śpią spokojne, obawiając się skutków wprowadzanej właśnie reformy systemu edukacji i związanej z nią m.in. likwidacji gimnazjów. Minister edukacji, Anna Zalewska przekonywała niedawno, że żaden z nauczycieli nie straci pracy w związku z reformą. Tymczasem z danych, jakie systematycznie napływają do zarządu głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego, wynika, że w skali kraju pracę straci co najmniej kilka tysięcy nauczycieli, a ok. 10 tys. nie będzie miało pełnego etatu.
W tarnowskich szkołach pracuje ponad 2700 nauczycieli. Część z nich już nie wróci we wrześniu do szkoły – właśnie dostali wypowiedzenia. W niektórych przypadkach nie przedłużono umów zawartych na czas określony.
– Wypowiedzenia wręczono 62 nauczycielom. Wypowiedzenia objęły między innymi 15 nauczycieli z samodzielnych liceów ogólnokształcących, 26 zatrudnionych w zespołach szkół, sześciu uczących w szkołach podstawowych i 10 nauczycieli gimnazjów. W grupie tych, którzy otrzymali wypowiedzenia, jest 19 nauczycieli, którzy przechodzą na emeryturę lub już mają uprawnienia emerytalne, kolejnych 9 osób zachowa etat lub jego część w innej szkole, w której nadal ma zatrudnienie. Do tych 62 zwolnionych dodać trzeba grupę nauczycieli objętych tzw. stanem nieczynnym. Nie jest to równoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę. To przysługujące nauczycielom szczególne uprawnienie polegające na czasowym, półrocznym zawieszeniu zatrudnienia i zachowaniu przy tym świadczeń pracowniczych. W stan nieczynny przeszło 10 nauczycieli zatrudnionych w Gimnazjum nr 11, które zostanie przekształcone w XXI Liceum Sportowe, dlatego ostateczna liczba nauczycieli zwolnionych z tej szkoły może być niższa – wyjaśnia Daniela Motak, rzecznik prasowa Urzędu Miasta Tarnowa.
Gdy część nauczycieli traci pracę, ci, którzy w szkołach zostają, też nie zawsze mają powody do zadowolenia z wprowadzanych zmian.
– Wiemy już, że w Tarnowie grupa 254 nauczycieli będzie miała ograniczenia w etatach, pozostaną w szkole, ale jako zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin, na przykład 15 zamiast 18. Takie rozwiązanie wprowadza się na czas jednego roku szkolnego, ale może zostać przedłużone. Wystosowaliśmy już pismo do dyrektorów tarnowskich szkół, by tam, gdzie jest to możliwe, właśnie nauczycielom na niepełnych etatach zlecali doraźne godziny zastępstw, co może im wyrównać utratę części wynagrodzenia – mówi Józef Sadowski, prezes tarnowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Pierwsze zwolnienia w tarnowskich szkołach to wynik wstępnej analizy zmian, jakie zachodzą w tych placówkach. Dyrektorzy szkół przygotowali arkusze organizacyjne, określili liczbę uruchamianych oddziałów poszczególnych klas i zapotrzebowanie na nauczycieli konkretnych przedmiotów. Tam, gdzie kadry było za dużo, nastąpiły zwolnienia. Jak podkreśla Bogumiła Porębska, dyrektorka Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Tarnowa, ostateczna liczba zwalnianych nauczycieli zależeć będzie od wyników naboru do poszczególnych szkół, który zakończy się w lipcu. Być może już zwolnieni nauczyciele znajdą zatrudnienie w innych niż dotychczas szkołach.
Nauczyciele tracą pracę
REKLAMA
REKLAMA
























