Radni, powołując się na ich interes, zniweczyli wtedy plany dewelopera, który zamierzał tam budować bloki. Dzisiaj mieszkancy Piaskówki walczą o to, by nie powstały tutaj, jak chce miasto, domy jednorodzinne.
To będą trudne do pogodzenia interesy. Mieszkańcy Piaskówki chcą, aby zachować w sąsiedztwie ich domostw atrakcyjny teren zielony, żeby ich miejsce zamieszkania nadal było spokojne, a miasto chce pozyskać nowe działki budowlane, aby – jak tłumaczy – tarnowianie nie szukali podobnych działek poza granicami miasta.
Wiadomość o tym, że między ulicami Czapskiego i Piłsudskiego, w rejonie stadionu „Błękitnych”, ma w przyszłości powstać zabudowa jednorodzinna, zelektryzowała mieszkańców tej części Piaskówki.
Ludzie chcą bronić tego terenu przed zabetonowaniem. Twierdzą, że to ważne – nieliczne już z zachowanych do dzisiaj – płuca miasta, które mogą mieć w przyszłości zbawienny wpływ względem planowanych w pobliżu inwestycji przemysłowych i drogowych. Wskazują, że na obszarze tym występują cenne zbiorowiska roślinności, a także rzadkie ptactwo. Ich zdaniem, spornym terenom powinna zostać nadana rola wyłącznie rekreacyjna, powinien tu powstać w przyszłości park, z dobrodziejstwa którego mógłby korzystać cały Tarnów.
– Dlaczego deweloperzy tak się uparli na naszą dzielnicę? Każdy chciałby tu teraz budować, niszcząc cenną enklawę – denerwują się mieszkańcy.
W mieście zawiązała się już grupa inicjatywna, która chce, by z budżetu obywatelskiego województwa małopolskiego został sfinansowany projekt budowy Parku Centralnego, wykorzystującego fragment zielonej Piaskówki i rozciągającego się też na inne miejsca w mieście.
Tymczasem w marcu gmina miejska złożyła w magistracie wniosek o wydanie warunków zabudowy na wzniesienie na Piaskówce 22 domków jednorodzinnych wraz z drogą osiedlową. – Teren, który należy do miasta, podzieliliśmy na w miarę foremne działki, żeby umożliwić tam budowę. On od początku był przeznaczony na ten cel zgodnie z opracowanym kilka lat temu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania – informuje Piotr Augustyński, wiceprezydent Tarnowa. – Intencja z naszej strony była taka, aby mieszkańcy miasta mieli możliwość zamieszkania w domach jednorodzinnych, które znajdą się na obszarze miasta, i nie musieli szukać takiej możliwości poza jego granicami. Dużo się mówi, że wiele rodzin wyprowadza się z Tarnowa także dlatego, że nie ma gdzie tutaj się budować, więc chcemy stworzyć im takie szanse. Niech się budują w Tarnowie, a nie na przykład w Lisiej Górze, Woli Rzędzińskiej czy Tarnowcu. Rozumiem racje mieszkańców Piaskówki, ale jako wiceprezydent miasta muszę patrzeć na problem z nieco innej, szerszej perspektywy.
Piotr Augustyński dodaje, że podobnego problemu być może przyjdzie się spodziewać na ul. Lotniczej, gdzie również mają zostać wytyczone nowe działki budowlane.
Mieszkańców jednak nie przekonują te argumenty. Buntują się przeciwko planom miasta. Lucyna Bielatowicz, zastępczyni dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej UMT uspokaja: W przypadku terenu, o którym mówimy, nie ma przyjętego planu zagospodarowania przestrzennego, tu chodzi o decyzję o warunkach zabudowy. Nie stanowi ona nakazu realizacji jakiegoś przedsięwzięcia, stanowi zaś informację na temat możliwości wykorzystania tego obszaru. Nie oznacza ona również, że działki na tym terenie muszą być sprzedane.
Nie muszą, ale mogą być przedmiotem transakcji, jednak Lucyna Bielatowicz zaznacza, że żadne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte. Zapewne znowu dojdzie do rozmów między mieszkańcami Piaskówki i władzami miasta. Już jedna, z wiceprezydentem Augustyńskim, się odbyła, lecz spór nie został zażegnany.
Na pewno w tej sprawie zechcą zabrać głos także radni. Jacek Łabno, który niedawno odegrał w radzie jedną z głównych ról w utrąceniu innych planów budowalno‑deweloperskich na Piaskówce, jest zdania, że problem wymaga namysłu i rozwagi. – Bez wątpienia mamy do czynienia z bardzo atrakcyjnymi terenami zielonymi. W granicach miasta pod tym względem to rarytas. Dlatego nie mogą być nam obojętne jego dalsze losy. To jest kapitał miasta, którego nie wolno łatwo roztrwonić. Pochopne i nie do końca przemyślane decyzje mogą tylko sprawie zaszkodzić. Mam nadzieję, że będą one podejmowane także w zgodzie z wolą radnych.
Nie chcą blokowiska na Piaskówce
REKLAMA
REKLAMA


















![„Zielone Płuca Tarnowa” – podsumowanie warsztatów projektowych [ZDJĘCIA] Zielone płuca Tarnowa](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/Zielone-pluca-Tarnowa-5-218x150.jpg)
![Rosną bloki przy ul. Jarej [ZDJĘCIA] Bloki ul. Jara](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Bloki-ul.-Jara-6-218x150.jpg)




