Nowy – stary prezes „Mechanicznych” zwalnia dyrektorów

0
Henryk Łabędź
Henryk Łabędź | Fot. archiwum
REKLAMA

Decyzją Rady Nadzorczej tarnowskich Zakładów Mechanicznych Henryk Łabędź ponownie został prezesem zarządu firmy należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wcześniej pełnił tę funkcję przez dwa lata. Po objęciu na nowo funkcji H. Łabędź zrobił małą rewolucję kadrową w firmie, zwalniając dwóch dyrektorów i kierownika produkcji.
Taką decyzję podjęła komisja konkursowa, która pozytywnie oceniła dotychczasowe wyniki pracy 54‑letniego Henryka Łabędzia. Po raz pierwszy został on prezesem ZMT w lipcu 2016 roku, porzucając wtedy funkcję działacza związkowego w NSZZ „Solidarność”.
W konkursie na objęcie posady prezesa „Mechanicznych” wzięło udział siedmiu kandydatów. Wybór dotychczasowego szefa spółki nie był zaskoczeniem. Drugim członkiem zarządu ZMT będzie Łukasz Komendera, który już wcześniej wchodził w jego skład.
Po objęciu na nowo funkcji H. Łabędź zrobił małą rewolucję kadrową w firmie. Ze stanowiskiem dyrektora handlowego pożegnał się Tomasz Berezowski, który na różnych stanowiskach pracował w Mechanicznych od 2012 roku. To były szef Wojsk Aeromobilnych Sił Zbrojnych RP, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych i Akademii Obrony Narodowej, który w trakcie sześciu lat pracy w firmie był kierownikiem Zespołu Badań i Analiz, dyrektorem handlowym i dyrektorem technicznym, odpowiadał za obszar handlu i produkcji.

Drugim zwolnionym jest Jerzy Drożdż, który również zajmował stanowisko dyrektora handlowego spółki, ale ostatnio miał problemy zdrowotne, długo przebywał na zwolnieniu lekarskim i jego funkcję pełnił T. Berezowski.
– Gdy dyrektor Drożdż poszedł na zwolnienie, jego miejsce zajął dyrektor Berezowski. Nie może być dwóch dyrektorów, obecnie doszedłem do wniosku, że bez straty dla zakłady mogą odejść – komentuje prezes Łabędź. – Chodziło o wprowadzenie zakładu na dobre tory. Zaczęły się pewne problemy, nie chcę wnikać, czy byli winni, czy niewinni, ale doszedłem do wniosku, że przy tych osobach firma zaczyna trochę spowalniać i trzeba dać jej nowy impuls.

REKLAMA (3)

Pracę stracił również kierownik produkcji, Rafał Siąkała. – W sferze produkcji też nie działo się najlepiej, mieliśmy pewne problemy. Po pewnym czasie zauważyłem, że sytuacja nie ulega poprawie, a pogorszeniu, więc podjąłem decyzję o zwolnieniu szefa produkcji. Docierały też do mnie głosy, że ma złe kontakty z załogą, zachowuje się nieetycznie – najbardziej oględnie mówiąc, pracownicy narzekali na sposób bycia pana kierownika – mówi prezes Łabędź.
Siąkała pracował w zakładzie od 2012 roku, przed objęciem funkcji szefa produkcji był mistrzem w Dziale Obróbki Plastycznej.
Zakłady Mechaniczne w Tarnowie zatrudniają obecnie 970 osób. W 2016 roku podpisały z MON kontrakt na wyprodukowanie 6 zestawów obrony przeciwlotniczej „Pilica”, który dla spółki wart jest ok. 400 mln zł.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze