Ponad milion za… siedzenie w domu

0
gazownicy
W nieistniejącej już Karpackiej Spółce Gazownictwa w Tarnowie były prezes otrzymał decyzją nowego prezesa ponad 1,2 mln zł tylko za to, aby… nie przychodził do pracy
REKLAMA

Proces być może uwidoczni problem znany od lat, który dotyczy sposobów gospodarowania środkami w państwowych spółkach.
Akt oskarżenia obejmuje zdarzenia sprzed sześciu lat. Jak udało się nam ustalić, wtedy to Andrzej P., nowo wybrany prezes Karpackiej Spółki Gazowniczej, która miała siedzibę w Tarnowie, uznał, że nie chce współpracować z Bogdanem P., swoim poprzednikiem. Wcześniej Bogdan P. startował w tym samym konkursie na prezesa, co Andrzej P., ale zgromadzenie wspólników firmy, podlegającej spółce Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, postanowiło powierzyć posadę szefa firmy w Tarnowie temu drugiemu. Rywalizacja była duża, do konkursu zgłosiło się… 150 kandydatów z całego kraju. Andrzej P. był wcześniej dyrektorem Zakładu Gazowniczego w Sandomierzu. Bogdan P. po przegranym konkursie miał zamiar nadal pracować w KSG.
Wkrótce Andrzej P. zasiądzie na ławie oskarżonych, ponieważ prokurator zarzuca mu, iż w czasie, gdy był prezesem KSG, działał na szkodę majątku państwowej firmy. Miało to polegać na nadużyciu udzielonych mu uprawnień, niedopełnieniu obowiązków, niezachowaniu staranności w zakresie racjonalnego gospodarowania środkami spółki. W akcie oskarżenia podkreśla się, że Andrzej P., który spowodował podjęcie przez zarząd KSG uchwały o wyrażeniu zgody na zawarcie porozumienia w sprawie rozwiązania umowy o pracę z Bogdanem P., byłym prezesem tej spółki, wybrał rozwiązanie bardzo kosztowne.
Na podstawie decyzji o rozwiązaniu umowy Bogdan P. otrzymał odszkodowanie w wysokości ponad 1 mln 236 tys. zł. Zwolniony został przy tym z obowiązku świadczenia pracy. Kwota była odpowiednikiem łącznego wynagrodzenia, które Bogdan P. uzyskałby w ciągu czterech lat zatrudnienia w KSG do czasu nabycia przezeń uprawnień emerytalnych. Osoba, która zarabia w Polsce przeciętne miesięczne wynagrodzenie, na tę kwotę musiałaby pracować ponad 21 lat.Tym sposobem Andrzej P. pozbył się swego poprzednika, choć mógł on dalej pracować w KSG, gdyż przegrana w konkursie na stanowisko prezesa nie eliminowała go z zatrudnienia w tarnowskiej spółce. Z naszych informacji wynika, iż niedługo po odejściu z KSG Bogdan P. znalazł zatrudnienie w Jednostce Ratowniczo – Chemicznej w tarnowskich „Azotach”.
Dlaczego Andrzej P. nie zdecydował się na dalszą współpracę z byłym prezesem? Ta sprawa nie jest jeszcze do końca wyjaśniona, mówi się nieoficjalnie, że między dwoma panami, niedawnymi konkurentami, nie było „chemii”. Wiadomo, że wcześniej nowy prezes zamawiał ekspertyzy prawne, by znaleźć dobry sposób na pozbycie się poprzednika. Zwyczajne zwolnienie go nie wchodziło w grę, byłoby złamaniem prawa.
Sprawa została ujawniona podczas wewnętrznego audytu przeprowadzonego w dawnej spółce przez kontrolerów Polskiej Spółki Gazownictwa. To oni powiadomili potem prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez Andrzeja P. przestępstwa. Bogdan P. występuje w tej sprawie jako świadek.
– W oskarżeniu mowa jest, jak określa to kodeks, o wyrządzeniu spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, przestępstwie związanym z niegospodarnością. Grozi za to kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności – mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Według naszych informacji, Andrzej P. nie zgadza się z postawionymi mu zarzutami i zamierza się bronić.
– Pierwsze terminy rozprawy wyznaczone są na listopad i grudzień tego roku – informuje sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.
Karpacka Spółka Gazownictwa przez wiele lat była jednym z wiodących w Tarnowie przedsiębiorstw. W 2013 roku w wyniku restrukturyzacji państwowych spółek gazowniczych i decyzji PGNiG SA została ona postawiona w stan likwidacji.
Do sprawy tej będziemy jeszcze wracać.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze