Solidarna Polska rozpoczyna walkę o polski węgiel

0
Norbert Kaczmarczyk i Piotr Sak podczas konferencji prasowej w Tarnowie. Fot. KJ
REKLAMA

Solidarna Polska zamierza podjąć wszelkie możliwe kroki mające na celu cofnięcie ustawy wygaszającej krajowe kopalnie węgla do 2049 roku. O planach ugrupowania podczas spotkania w Tarnowie poinformowali poseł Piotr Sak i wiceminister rolnictwa Norbert Kaczmarczyk.

Decyzja o zgłoszeniu projektu ustawy cofającej likwidację polskiego zakładu górniczego zapadła w czasie nadzwyczajnego posiedzenia Zarządu Krajowego Solidarnej Polski. Pokłosiem tych ustaleń była miedzy innymi konferencja posłów ziemi tarnowskiej. Piotr Sak i Norbert Kaczmarczyk zapewniali, że zaprzestanie wydobywania węgla nie jest dobrym rozwiązaniem zarówno w kontekście bezpieczeństwa energetycznego naszego państwa, jak i z przyczyn ekonomicznych.

Piotr Sak postawił tezę, że niezależność energetyczna jest źródłem wolności państwa. Przypomniał, że istnieją trzy podstawowe źródła energii – gaz, atom i węgiel. Jego zdaniem nie możemy odwracać się plecami do kopalni, gdyż na obszarze naszego kraju nie znajdują się elektrownie jądrowe, a gazociąg Baltic Pipe nie został jeszcze uruchomiony. Niezbędne jest zatem odejście od zgubnej, według posła, europejskiej polityki klimatycznej i dokonanie renesansu polskiego węgla. Podkreślił on również, że w ostatnich latach Europa uzależniła się od rosyjskiego gazu, a wojna w Ukrainie dobitnie pokazała państwom zachodnim, że muszą odzyskać energetyczną autonomię.

Mamy wojnę militarną na Wschodzie, zaś na terenie Unii Europejskiej i wielu innych państw toczy się wojna energetyczna. Popełnić błąd to jedno, ale tkwienie w błędzie jest oznaką bezmyślności, więc należy reaktywować kopalnie. Stworzyliśmy projekt ustawy o bezpieczeństwie energetycznym, który ma nam zapewnić korzystanie z naszych zasobów węgla i zaprzestanie sprowadzania go z egzotycznych kierunków – mówi Piotr Sak, poseł na Sejm RP.

REKLAMA (2)

Natomiast Norbert Kaczmarczyk zwrócił uwagę, że wojna toczy się na trzech obszarach – militarnym, energetycznym i żywnościowym. Jego zdaniem zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego ściśle wiąże się z bezpieczeństwem żywnościowym.

REKLAMA (3)

Międzynarodowe media donoszą o groźbie ogromnego kryzysu żywnościowego, który lada dzień może wstrząsnąć światem. Widzimy, że za tym kryzysem stoi Władimir Putin, który zbudował embargo na swoje produkty żywnościowe. Prezydent Rosji, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak potoczy się wojna, zablokował eksport 50 milionów ton zbóż w różnych kierunkach, przede wszystkim europejskich i afrykańskich. Uniemożliwił też transport produktów spożywczych, głównie zboża, przez porty czarnomorskie z Ukrainy w kierunku afrykańskim – zauważa Norbert Kaczmarczyk, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

Działania Władimira Putina, na co zwrócił uwagę minister rolnictwa, od początku były nastawione na wywołanie kryzysu żywnościowego. Zatem zarówno Polska, jak i Unia Europejska, powinny walczyć o zabezpieczenie żywności dla swoich obywateli. Również taka idea przyświeca projektowi Solidarnej Polski.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze