Tak może być?

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

W każdym mieście na największym placu zbudowany zostałby pomnik Lecha Kaczyńskiego, który w walce o Polskę poległ pod Smoleńskiem (w zależności od miejsca oświetlenia i innych okoliczności pozłacany lub nie), drobnym drukiem byłyby dla kamuflażu wypisane nazwiska pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej. Biorąc pod uwagę, że Lech Kaczyński był największym Polakiem czasów najnowszych, także główna ulica w każdym większym mieście powinna nosić nazwę Lecha, ewentualnie Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Pewną trudnością jest to, że Jarosław Kaczyński żyje, ale mamy już precedensy z nazywaniem ulic, szkół i obiektów imieniem Jana Pawła II, a zasługi Jarosława Kaczyńskiego (Jarosław, Polskę zbaw) są z pewnością nie mniejsze. W kilku miejscach szczególnych, takich jak pałac prezydencki, plac Piłsudskiego, Rynek Mariacki, okolice stoczni gdańskiej itp., pomniki Lecha Kaczyńskiego powinny być mniej więcej wielkości kolumny Zygmunta, a można brać pod uwagę także wieżę Eiffla.
Najwybitniejsi patriotyczni i niepokorni historycy, tacy jak pp. Nowak, Cenckiewicz, Gontarczyk, Żaryn, Dudek itd., napiszą prawdziwą wersję historii, według której strajki sierpniowe w 1980 roku zorganizowali bracia Kaczyńscy. Lech Wałęsa wraz z grupą zdrajców i sprzedawczyków, takich jak Geremek, Mazowiecki, Hall, Borusewicz, Borowczak itp., chcieli podpisać haniebne pseudoporozumienie gdańskie będące kapitulacją wobec PZPR i swoich mocodawców w UB, ale przeszkodził temu niezłomny Lech Kaczyński, który cały czas kierował zarówno jawną, jak i podziemną Solidarnością, przeciwstawiając się zdradzieckiej klice Wałęsy, Bujaka, Lisa itp. Kwestionowanie wielkości i zasług Lecha oraz Jarosława Kaczyńskich będzie karane więzieniem.
Najnowsze dane z IPN wykazały, że powstanie warszawskie zakończyło się zwycięstwem – co prawda po 70 latach, ale jednak. Tym zwycięstwem powstania jest prezydent Duda, który jednocześnie jest przykładem boskiej interwencji i zesłaniem Ducha Świętego, co trafnie zauważył polski świecki papież Terlikowski, opatrując swoją jak zawsze trafną i głęboką analizę podsumowaniem – Habemus Dudam. Nowa wersja historii będzie nauczana we wszystkich szkołach i wyższych uczelniach oraz propagowana w państwowych, narodowych i patriotycznych telewizjach i rozgłośniach radiowych, których dyrektorami i czołowymi redaktorami zostaną oczywiście niepokorni patrioci, pp.: Karnowski, Pospieszalski, Gargas, Wildstein, Zaremba, Mazurek, Pietrzak, Wolski, Ziemkiewicz, Gursztyn, Wróblewski, Zybertowicz, Grzybowska, Sakiewicz, Król, Wyszkowski, Jachowicz itp. Telewizje prywatne, jako obce i służące zniewoleniu Polski, będą albo zakazane i zagłuszane jak kiedyś Wolna Europa, albo zdławione brakiem reklam i administracyjnymi szykanami. Każdy dziennikarz dla dobra wspólnego będzie musiał pisać co miesiąc sprawozdanie ze swojego patriotyzmu.
Buczenie i wycie na cmentarzach oraz innych miejscach, gdzie obchodzone będą rocznice, na których nie mają prawa występować zdrajcy i wrogowie Polski, zostanie oficjalnie uznane za przejaw patriotyzmu. Utworzony będzie urząd narodowego wyjca lub wielkiego mistrza buczenia, który będzie kierował buczeniem, gdy tylko pojawi się ktoś z obozu zdrady narodowej.
Obok nowej wersji historii pojawi się nowa wersja biologii nawiązująca do łysenkizmu w tym sensie, że odrzuci genetykę Mendla‑Morgana jako antynarodową i potwierdzi ogromne możliwości każdego gatunku w sensie witalności i zaskakujących zachowań, np. przeżywalności. Dlatego teoria ewolucji zostanie odrzucona jako antypolska, okaże się, że świat liczy sobie tylko 6000 lat, dinozaury żyły razem z ludźmi, a być może żyją obecnie. Nie było żadnych innych epok geologicznych ani zmienności gatunkowej, człowiek powstał niezależnie od innych organizmów, a twierdzenie, że powstał od małpy, będzie karane więzieniem. Nad prawidłowym nauczaniem biologii i innych nauk będzie czuwała Najwyższa Rada Narodowa Profesorów z udziałem pp. Pawłowicz, Glińskiego, Krasnodębskiego, Szczerskiego, Biniendy, Staniszkis, bp. Jędraszewskiego, Szyszki itp.
Przystępowanie do komunii przez posłów i senatorów, którzy głosowali za in vitro, a także przez dziennikarzy i publicystów, lekarzy, naukowców i samorządowców, którzy popierali tę metodę, będzie piętnowane poprzez buczenie w kościołach i wieszanie w kruchtach listy osób niepożądanych w świątyniach. Takie listy będą zatwierdzane przez ordynariuszy diecezji, ale ostateczny głos w tej sprawie będzie należał do Rady Mędrców złożonej z biskupów: Dzięgi, Dydycza i Deca oraz Rydzyka i księdza Małkowskiego.
Oczywiście zostanie zmieniona konstytucja i wprowadzonych zostanie kilka drobnych korekt. Np. każdy może kandydować w wyborach, ale listy ostatecznie zatwierdza Jarosław Kaczyński i jego następcy, likwidacji ulega Trybunał Konstytucyjny jako antypolski, a tworzy się specjalny nadsąd pod kierownictwem Ziobry.
Nierealne? A może jednak…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze