Stefan Niesiołowski
Wina mediów
Szeroko cytowane, skandaliczne wypowiedzi p. Pawłowicz po raz kolejny ujawniają pewne obszary patologii w debacie publicznej. Wolność słowa tak, ale nagłaśnianie bzdurnych wypowiedzi takich osób, jak pp. Pawłowicz, Macierewicz czy Brudziński, lub PiS‑owskich pseudodziennikarzy, ich komentowanie i polemizowanie z nimi, czyli nadawanie im pewnego znaczenia, to wina mediów.
Zmiana daty
Zmiana daty z 2012 na 2013 zawsze skłania do podsumowania tego, co się wydarzyło, i do próby spojrzenia w przyszłość. Rok mijający był rokiem nasilenia się od dawna występujących w polskiej polityce tendencji z jednej strony do podpalania naszego kraju, odmawiania legitymacji do rządzenia demokratycznie wybranym władzom i histerycznej nagonki pod hasłem wyrwać władzę z rąk zdrajców i morderców z drugiej kolejnym rokiem dynamicznego rozwoju przede wszystkim gospodarczego.
Wrak
Nie ulega wątpliwości, że wrak polskiego samolotu, który roztrzaskał się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, powinien wrócić do Polski, i nie ulega wątpliwości, że to w końcu nastąpi. Wydaje mi się, że warto jednak wziąć pod uwagę wszystko, co najprawdopodobniej się stanie, gdy wrak tupolewa wreszcie wróci do Polski. Wiele wskazuje na to, że problemy z nim związane nie zakończą się, a raczej się zaczną.
Marsze donikąd
Kolejny marsz zorganizowany tym razem jedynie przez środowiska pisowskie z niewielką domieszką flag NSZZ „Solidarność” potwierdził tylko całkowitą jałowość polityczną i bezprogramowość tej partii. Zwracała uwagę bardzo niska frekwencja i brak entuzjazmu samych uczestników i organizatorów, a zwłaszcza głównego bohatera uroczystości, Jarosława Kaczyńskiego.
Fałszywa diagnoza
Walka z tzw. mową nienawiści staje się ostatnio zajęciem coraz bardziej powszechnym, angażującym polityków, dziennikarzy, socjologów i publicystów. Chodzi generalnie o wyeliminowanie z życia publicznego coraz ostrzejszych sformułowań, wezwań do mordowania politycznych przeciwników, przeciwdziałanie postępującemu zdziczeniu i wymianie poglądów coraz częściej redukowanej do wymiany inwektyw, obelg, insynuacji i agresji.
Rozgrzewanie „zimnej wojny”
Zimna wojna domowa, nazywana w publicystyce politycznej także wojną polsko‑polską, wkracza w kolejną fazę charakteryzującą się dalszym nasileniem i zaostrzeniem, co sugeruje sformułowanie przez obóz pisowsko‑radiomaryjny tezy, że rządzą nami – najkrócej rzecz ujmując – zdrajcy, zbrodniarze i złodzieje.
Dziękuję, panie profesorze
Za stosowne odezwać się uznał w sytuacji coraz brutalniejszej, zimnej polsko‑polskiej wojny domowej profesor Zbigniew Brzeziński. Jest profesor synem polskiego ambasadora, jednym z najwybitniejszych politologów i polityków amerykańskich, współodpowiedzialnym za dawną strategię konfrontacji ze Związkiem Sowieckim i politykę Białego Domu wobec Europy Wschodniej.
Zwyczajna hańba
Dziennik „Rzeczpospolita”, który od dawna był – delikatnie mówiąc – pismem sympatyzującym z PiS‑em, zwalczającym rząd, premiera, Platformę Obywatelską oraz całe zaplecze polityczne rządu, publikując kłamstwo na temat wybuchu na pokładzie samolotu lecącego do Smoleńska, spadł do poziomu brukowca. To w końcu nie jest nic nadzwyczajnego, prasa brukowa sprzedaje się dobrze, a dwóm kolorowym brukowcom wyrósł poważny, czarno‑biały konkurent.
Aborcja i obłuda
Projekt drastycznego zaostrzenia tzw. ustawy aborcyjnej, zgłoszony przez klub parlamentarny Solidarna Polska i poparty przez Prawo i Sprawiedliwość oraz część posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, oraz około 50 posłów Platformy Obywatelskiej, nie został – jak dotychczas miało to miejsce w przypadku wszelkich prób zmiany tej ustawy, – od razu odrzucony, ale trafił do komisji sejmowej.
Wotum zaufania i polskie piekło
Polskie piekło, jak wiadomo, polega na tym, że diabły są niepotrzebne, bo Polacy sami pilnują, aby żaden z nich nie wydostał się z kotła. Od dłuższego czasu ma miejsce bezprzykładna kampania oszczerstw, insynuacji, kłamstw i nienawiści wobec Platformy Obywatelskiej, rządu Donalda Tuska i osoby samego premiera.
Podpalanie Polski
Zimna wojna domowa, która z różnymi fazami i stopniami nasilenia trwa w Polsce w zasadzie od 2005 roku, weszła w fazę, którą można określić mianem farsowej strony polityki.
Wojna brukowców
Od tak zwanej prasy brukowej albo bardziej elegancko od tabloidów raczej nie należy spodziewać się rzetelności informacji czy wysokiego poziomu merytorycznego lub moralnego, ale mimo wszystko pewne ogólne zasady obowiązują wszystkie media. Ostry konflikt polityczny pomiędzy PO i PiS, który wykracza poza normalny w demokracji parlamentarnej spór partyjny, ma, oczywiście, przełożenie w środkach przekazu, w tym i w tabloidach.
Pojednanie Kościołów
Wspólne przesłanie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i Kościoła katolickiego w Polsce oraz wizyta zwierzchnika rosyjskiej cerkwi patriarchy Cyryla jest w moim przekonaniu jednym z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii naszych Kościołów, a w znacznym stopniu także państw i narodów, tak bardzo obciążonych historycznie stosunkach Polski i Rosji.
Zimna wojna domowa
Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu nasza demokracja nie jest zagrożona od zewnątrz, a od wewnątrz, bo nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek tak zajadle był atakowany były demokratycznie wybrany rząd, parlament, ład demokratyczny, stosunki ekonomiczne i społeczne, właściwie wszystko co dzieje się w kraju. To prowadzona przez PiS „zimna wojna”.

















