Zapraszanie przez p. Olejnik takich intelektualistów i mężów stanu jak: Kukiz, Horała, Dworczyk, Wójcik, Kaleta, czy kogoś w tym rodzaju, przekracza moje poczucie przyzwoitości i dobrego smaku. Po co w mediach, które mają informować i poważnie dyskutować, mamy wysłuchiwać notorycznych kłamców, którzy nie odpowiadają na pytania, negują fakty, są klakierami i mało sympatycznymi lizusami? Dlaczego dziennikarze TVN pozwalają pisowskim rozmówcom bezkarnie kłamać, nie reagują na zagadywanie rozmówcy, na propagandowy bełkot oderwany od rzeczywistości itd. Jdnak mimo tego bez TVN bylibyśmy skazani na pisowski monopol propagandowy, co jest marzeniem każdego autorytarnego reżimu. O to, aby nie było w Polsce tylko jednego przekazu medialnego będzie toczyć się w najbliższym – i być może dalszym – czasie walka, aż do upadku reżimu. Tak przy okazji, panowie pisowcy ta ustawa jest za skromna, wysoce niedoskonała. Dlaczego nie idziecie śladem Erdogana? W Turcji ten kto jest przeciwko reżimowi Erdogana nie jest Turkiem, traci paszport i obywatelstwo, nie ma praw. Tak samo zróbcie w Polsce, jeśli ktoś jest przeciwko PiS-owi nie jest Polakiem i nie ma praw wyborczych. Wybory będą jak w PRL-u patriotyczną manifestacją jedności i poparcia dla partii i rządu. Proste, jasne i skuteczne. Partia będzie trzymać się na pałach, jak w znanej piosence Jacka Kaczmarskiego.
Oświadczenie Bix Aliu, charge d’affaires amerykańskiej ambasady w Polsce: „USA z rosnącym niepokojem obserwuje procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej… TVN od ponad 20 lat jest istotną częścią polskiego krajobrazu medialnego, a wolna prasa ma kluczowe znaczenie dla demokracji”. Wydaje się, że to powinno wystarczyć, ale nie można nie doceniać zajadłości wymieszanej z ignorancją w kwestiach politycznych, którą kierują się ludzie rządzący dziś Polską, a także ich tchórzliwej bezradności w obliczu pisowskich zbawców ojczyzny i dysponentów stanowisk i przywilejów związanych z władzą? Z drugiej strony wyraźny opór wobec tego kolejnego radykalnego pomysłu, mającego chyba ożywić elektorat rydzykowy, najciemniejszy i żarliwie nacjonalistyczny, widać w samym PiS-ie (w partii Gowina, Jackowski, Martynowski). Jest coraz więcej sygnałów, że pisowcy mogą mieć kłopoty z uchwaleniem czegoś takiego i ten pomysł nie przejdzie. Ale nie lekceważyłbym ich determinacji dla zachowania władzy, tej mogą nie oddać dzięki kartce wyborczej. Czekają nas ciekawe czasy.



















