Chaos coraz większy

1
REKLAMA

„Sądy mogą pomijać orzeczenia wydane przez nowych sędziów Sądu Najwyższego powołanych na wniosek upolitycznionej KRS – wynika z wczorajszego wyroku TSUE. To bomba podłożona pod system ustanowiony ‘reformą’ sądownictwa z ostatnich lat. Wyrok TSUE zapowiada, że czeka nas niewyobrażalny chaos prawny, jeśli natychmiast nic z tym nie zrobimy – mówi dr hab. Maciej Taborowski, zastępca RPO i ekspert od prawa międzynarodowego. W wydanym wczoraj orzeczeniu unijny Trybunał Sprawiedliwości określił europejskie standardy sądu, który musi być niezawisły, bezstronny i ustanowiony zgodnie z prawem… W wyroku TSUE powiedział, że można pominąć definitywne orzeczenie sądu niespełniającego wymogów europejskich. Po wyroku TSUE tego typu orzeczenia mogą być więc pomijane albo uchylane.” (Łukasz Woźnicki, „Bomba pod deformą. Wyrok TSUE w sprawie neosędziów”, „Gazeta Wyborcza” z dn. 07.10.2021 r.). Oznacza to możliwość unieważnienia wielu wyroków i ponownego rozpatrywania tysięcy spraw dla i tak bardzo obciążonych sądów – koszmar. Ci, którzy do tego doprowadzili – czyli pisowscy „reformatorzy” – na razie twierdzą, że nie będą respektować tego wyroku, podobnie jak wyroku w sprawie Turowa, praworządności itd. Jest to możliwe, ale tylko jeśli Polska nie będzie w Unii, dlatego zapewnienia dobrej zmiany, że nie będą przestrzegać unijnego prawa oznacza przygotowywanie społeczeństwa do polexitu. PiS robi to od dłuższego czasu nieustannie testując społeczeństwo, jego wytrzymałość i przywiązanie do naszego członkostwa w Unii.

PiS wydało nawet własny wyrok, który oznacza, że to tk p. Przyłębskiej będzie decydował, które prawa Unii Europejskiej będą respektowane przez reżim w Warszawie, a które nie. Trudno oczekiwać, że Unia zgodzi się na coś takiego, bo to oznaczałoby całkowity jej paraliż i rozkład. Tym samym jest kuriozalna wypowiedź p. Glapińskiego, wysłużonego pisowca, który stwierdził, że sytuacja ekonomiczna Polski jest znakomita, najlepsza od czasów rozbiorów. Mamy do czynienia z cudem gospodarczym, znacznie większym niż niemiecki cud powojenny. To nie my musimy pożyczać, ale od nas chcą pożyczać, doskonale sobie poradzimy bez Unii, która jest organizacją w gruncie rzeczy do niczego nam niepotrzebne. Jest to jedna z najbardziej bezmyślnych, szkodliwych, nastawionych na antyunijny elektorat wypowiedzi, w dodatku wygłoszona przez człowieka, który powinien dbać o gospodarkę, a nie polityczny interes części partii rządzącej.

REKLAMA (3)

Rzeczywiście, dla p. Glapińskiego sytuacja ekonomiczna jest znakomita, zarabia ok. 79 000 zł miesięcznie (informacja z internetu), co stanowi wielokrotność zarobków protestujących ratowników, pielęgniarek i pracowników służby zdrowia. Myślę, że podobnie jak p. Sadurska i co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi – których podstawową zaletą jest służenie za duże pieniądze dobrej zmianie – będzie wiernie wypełniał oczekiwania reżimu i żadna Unia nie jest mu do niczego potrzebna. Passus o gospodarce od czasów rozbiorów świadczy o znakomitym wyczuciu historii i świetnej jej znajomości. Nie wiem, czy to oznacza, że pod zaborami nasza sytuacja gospodarcza była dobra, czy zła i o jaki zabór chodzi, co wtedy było Polską? Czy w epoce ucisku Paskiewicza po powstaniu listopadowym, czy podczas represji gubernatora Berga po styczniowym gospodarka też kwitła, ale teraz kwitnie bardziej czy odwrotnie. W każdym razie do wybitnych historyków od Katynia (przedwojenne książki p. Witek) i wpływie Powstania Warszawskiego na decyzje Piłsudskiego (Macierewicz) oraz wyzwolenia obozu w Oświęcimiu przez Ukraińców (Schetyna) przybył nam jeszcze jeden rasowy polityk, historyk i finansista w jednej osobie.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze