Drogi system bankowy

0
Marek Zuber
REKLAMA

Goldman Sachs stwierdza, że polski system bankowy należy do najdrożnych w Europie. Aż 27% przychodów banków pochodzi bowiem z opłat i prowizji. Gorzej pod tym względem jest jedynie w Portugalii, we Włoszech i w Austrii. Dobra informacja jest taka, że, zdaniem analityków Goldmana, gorzej już nie będzie, bo po prostu gorzej już się nie da, klienci nie będą godzić się na jeszcze wyższe stawki. I to dlatego amerykański gigant prognozuje, że inwestowanie w akcje polskich banków nie będzie dobrą inwestycją. Abstrahując od tej tezy, warto się przyjrzeć dokładniej problemowi kosztów, jakimi polski system bankowy obciąża klientów.
Banki bronią się, twierdząc, że w Polsce musi być drogo, ponieważ oferta należy do najnowocześniejszych i najlepszych w Europie. Dostęp przez smartfony, wyrafinowana obsługa rachunku itd. itp. Moim zdaniem to dość naiwne tłumaczenie, bo różne prowizje i opłaty dotyczą także tych, którzy z tego typu udogodnień nie korzystają. Dlaczego mają zatem ponosić koszty z nimi związane? W szczególności dotyczy to choćby zwykłych kredytów hipotecznych, gdzie liczba różnego rodzaju opłat jest często kosmiczna. Wielu z biorących kredyt przeżyło to na własnej skórze.
Dlaczego pozwalamy sobie na takie drenowanie naszych portfeli? Wynika to z wielu czynników. Wciąż nie mamy wystarczającej wiedzy dotyczącej tematów finansowych. Nie czytamy dokładnie umów, a nawet jeśli, to nie do końca je rozumiemy. Nie wpatrujemy się w tabele opłat i prowizji, podejmując decyzję o otwarciu rachunku. Często wybieramy na przykład kredyt hipoteczny w jakimś banku, bo oferta wydaje nam się najlepsza, ale nie analizujemy kosztów związanych z kontem, które przy okazji musimy otworzyć. Łapiemy się także na darmowe rachunki. Owszem, nic za nie nie płacimy, często także mamy darmowe przelewy, ale oprocentowanie rachunku bieżącego wynosi zero lub prawie zero. A jak potrzebujemy czegokolwiek poza podstawowymi usługami, to musimy za to słono płacić. Choćby za wyciągi. Poza tym spora część społeczeństwa wciąż uważa, że zmiana banku jest procesem trudnym i kosztownym. Brakuje nam obycia i doświadczenia. Przyzwyczailiśmy się do miejsca, gdzie jest oddział, albo do pani Zosi, która obsługuje nas od lat, i po prostu nie chcemy zmian. Skoro bank widzi, że poziom naszej lojalności jest wysoki, to nie zawaha się i spróbuje nam narzucić dodatkowe opłaty czy prowizje.
Inna kwestia to kwestia konkurencji. Ona generalnie w Polsce działa i rzeczywiście jest dość silna. Ale nie wszędzie. Mamy wielką różnorodność oddziałów banków w dużych miastach, ale w małych, czy na wsiach jest już inaczej. Nie wszędzie są darmowe bankomaty, nie wszędzie jest zasięg internetu, a nawet jeśli, to wielu klientów chce mieć jednak także możliwość bezpośredniego kontaktu z doradcą w konkretnym, istniejącym naprawdę, nie wirtualnie, miejscu.
W dodatku ostatnie lata trudniejsze, bo jednak kryzysowe, oznaczały ograniczenie dostępu do oferty bankowej dla wielu osób. Banki patrzyły na nas uważniej i ostrzej, po części wynikało to z polityki Komisji Nadzoru Finansowego. Często było tak, że konkretny Kowalski miał problem ze znalezieniem odpowiedniego produktu. Nie w sensie kosztów, tylko w ogóle chęci współpracy z nim jakiegokolwiek banku, choćby w kwestii kredytów i pożyczek. Jeśli już go zatem znalazł, musiał godzić się niemalże na wszystko. Także na wyższe koszty.
Jesteśmy zatem na przegranej pozycji? Oczywiście nie. Trzeba dokładnie analizować, porównywać, i robić to co jakiś czas, bo banki nieustannie zmieniają oferty. I wybierać to, co jest dla nas w danym momencie najkorzystniejsze, biorąc oczywiście pod uwagę nasze potrzeby. Czyli trzeba być aktywnym. Poza tym otoczenie prawdopodobnie będzie nam sprzyjać. Polepszanie się sytuacji gospodarczej, do której mam nadzieję będzie systematycznie dochodzić, będzie oznaczało poprawę sytuacji społeczeństwa, czyli niższe bezrobocie i wyższe zarobki. A to doprowadzi do tego, że banki będą o nas ostrzej walczyć. Podwyższając prowizje i opłaty, będzie im trudno coś ugrać, szczególnie wtedy, gdy będziemy coraz więcej wiedzieć na temat tego, jak czytać ze zrozumieniem oferty.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze