Gowin blokuje wzrost podatków

0
REKLAMA

Zobaczymy jak to wszystko się skończy. Szczególnie w kontekście poparcia tych pomysłów. Czy już w Sejmie zdobędą one większość? Nie mówiąc o Senacie. Polski Ład to jednak nie tylko podatki. W tych innych obszarach również wciąż czekamy na konkrety. Mnie bardzo mocno interesuje część „inwestycyjna” programu. I tu jakieś „wrzutki” co jakiś czas się pojawiają.
Główna część inwestycji, to jasne, ma być finansowana ze środków unijnych. Zarówno z budżetu podstawowego, jak i z dodatkowego, wynikającego z programu New Generation EU. To właśnie w ramach tego ostatniego musieliśmy napisać Krajowy Plan Odbudowy. I to jego akceptacja przez Komisję Europejską – niestety wciąż jej nie mamy – umożliwi nam dostęp do pieniędzy. Tak na marginesie: mało się mówi o tym, że pierwsza wersja Krajowego Planu Odbudowy spotkała się z wieloma uwagami ze strony Komisji. Mam nadzieję, że po poprawkach będzie już inaczej. Pytanie tylko, czy ostatnie skomplikowanie sytuacji w relacjach z szeroko rozumianą UE, mam tu na myśli choćby kwestie związane z sądownictwem, nie utrudni nam korzystania z funduszy. Ale to już zupełnie inna kwestia.
Środki unijne muszą być jednak wsparte środkami własnymi. No i tu pojawia się problem, o którym już zresztą pisałem. Jeśli nawet zmiany podatkowe proponowane obecnie w ramach Polskiego Ładu zostaną przyjęte, to i tak – biorąc pod uwagę skalę wydatków – ciężko będzie to wszystko spiąć. Tym bardziej, że część wydatków, na przykład w programie mieszkaniowym, wydaje się niedoszacowana. Zatem trzeba będzie jeszcze więcej podatków czy też parapodatków, albo podniesione zostaną te, które już są, albo będziemy się zadłużać. Albo wszystko naraz.

O wyższych podatkach, choć nie dla wszystkich, już wiemy. Wszystko wskazuje na to, że wzrost długu też jest brany pod uwagę. Oto bowiem kilka dni temu w ramach tak zwanej „wrzutki” medialnej pojawiła się informacja, że Bank Gospodarstwa Krajowego ma zadłużyć się na kolejne 100 mld złotych. Oczywiście emitując obligacje. BGK zgodnie z polskimi przepisami nie stanowi części finansów publicznych, ale wszyscy wiemy, także Ci z nas, którzy nas oceniają pod względem wiarygodności, że oczywiście jest inaczej. Jeśli ktoś ma wątpliwości dotyczące realizowania różnych dziwnych pomysłów księgowych w ramach finansów publicznych w naszym kraju, to wystarczy, że przejrzy jeden z ostatnich raportów Najwyższej Izby Kontroli na ten temat. My, zajmujący się na co dzień tymi kwestiami, wiemy o tym doskonale. Teraz stwierdził to także NIK.
Wracając do meritum, wiemy już zatem na pewno, że pomysłodawcy Polskiego Ładu nie chcą stronić od dalszego zadłużania się. A czy także od kolejnego podwyższania podatków, czy też szukania nowych, oczywiście poza pomysłem innego rozliczania składki zdrowotnej? Tego na razie nie wiemy. Wszystko przed nami.
Pozostaje jeszcze pytanie, kto te obligacje BGK kupi? O tym w którymś z kolejnych felietonów.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze