Pierwsze sygnały spowolnienia?

0
Marek Zuber
REKLAMA

Od prawie dwudziestu lat zajmuję się analizowaniem gospodarek na świecie. I nie ukrywam, że do moich ulubionych wskaźników należą te, które pokazują nastroje i oczekiwania. Całą grupę tych wskaźników nazywam wskaźnikami optymizmu i koniunktury. W dużej części pokazują one obecne nastawienie różnych grup społeczeństwa do tego, co jest i co będzie. Czasem dotyczą też przeszłości, ale często w taki sposób, że można znaleźć w nich jakieś wskazówki dotyczące przyszłości. Dlaczego należą one do moich ulubionych? Bo można próbować na ich podstawie odnosić się do przyszłości właśnie. PKB, produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna to przeszłość. To dane historyczne, często, jak PKB, podawane kilka miesięcy po fakcie. Oczywiście bardzo ważne, mówiące bardzo wiele, a ich analiza także stanowi punkt odniesienia co do przyszłego kształtowania się sytuacji gospodarczej. Ale w przypadku wskaźników optymizmu i koniunktury o tę przyszłość pytamy niemalże wprost.
Faktem jest, że to wskaźniki nieostre. Wynikają często z chwilowych odczuć jak część wskaźników dotyczących konsumentów. Ale i tak mówią zazwyczaj wiele. Choć, nie ma co ukrywać – największą sztuką jest dobrze je policzyć. Na przykład dobrze określić optymalną grupę tych, których badamy. I dlatego nie wszędzie się dobrze sprawdzają, i niestety do grupy krajów, gdzie nie jest z nimi najlepiej, należy Polska. Ale i tak warto na nie spoglądać, trendy jednak są bowiem przez nie w miarę sensownie określane.
Do najpopularniejszych wskaźników pokazujących nastroje należy PMI, czyli Purchasing Managers Index. Jest to wskaźnik obliczany na bazie odpowiedzi na anonimowe ankiety wysyłane do menedżerów. Mają oni odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących ich branży. Oceniają oni poziom produkcji, zatrudnienie itp. Co jest jednak ciekawe, mają do wyboru tylko trzy odpowiedzi: jest lepiej, gorzej lub bez zmian. W tym sensie indeks ten jest bardzo prosty. Na podstawie odpowiedzi liczy się subindeksy, czyli indeksy dotyczące danych pytań, a potem średnią z tych subindeksów. Bierze się jeszcze pod uwagę kwestie sezonowości. W sumie na koniec mamy indeks wyrażony w punktach, który pokazuje procentowy udział odpowiedzi: „jest lepiej”. Czyli jeśli PMI wynosi 55 punktów oznacza to, że 55% menedżerów odpowiedziało, że jest lepiej. I na bazie tego interpretuje się rzeczywistość. 50 punktów oznacza, że sytuacja się nie zmienia, wynik poniżej 50 pkt wskazuje na to, że mamy hamowanie, a powyżej, że przyspieszenie.
Najpopularniejszy PMI dotyczy przemysłu, ale w wielu krajach liczy się go także dla sektora usług. Już jednak PMI w przemyśle mówi wiele na temat całej gospodarki. Faktem jest, że w najbogatszych krajach przemysł stanowi góra 30% PKB, ale ma wpływ na całość sytuacji choćby dlatego, że znaczna część usług jest tworzona właśnie dla przemysłu. Tak czy inaczej, PMI dla przemysłu ma mocny wpływ na perspektywę całego PKB. Jeśli zatem PMI spada, można się spodziewać hamowania całej gospodarki.
No i właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w Niemczech i we Francji, dwóch największych gospodarkach strefy euro. Wrześniowy PMI w Niemczech spadł z 55,9 pkt do 53,7 pkt, we Francji z 53,5 pkt do 52,5 pkt. Jesteśmy już zatem niedaleko poziomu 50 pkt. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Polsce, gdzie ostatni odczyt pokazuje 50,5 pkt. Poprzednio mieliśmy 51,4. Pogorszenie odczytu może wynikać z kilku czynników. Najważniejsze, moim zdaniem, to atmosfera wojen handlowych, brak porozumienia w sprawie brexitu, zmniejszający się globalny popyt, zwłaszcza w przemyśle samochodowym, rosnąca awersja do ryzyka i umacniające się niepewności polityczne. Głównie – ale nie tylko – w Europie.
Czy zatem powoli powinniśmy się przygotować na spowolnienie gospodarki całej strefy euro, a w konsekwencji także polskiej? Moim zdaniem w jakiejś mierze jest już ono faktem. Jesteśmy co prawda wciąż powyżej 50 pkt, ale po pierwsze – wskaźnik w ostatnich miesiącach mocno spadł, a po drugie – od 50 pkt już nas naprawdę niewiele dzieli. Dodajmy, że pod koniec zeszłego roku w Niemczech wskaźnik wynosił jeszcze 63,3 pkt.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze