Stefan Niesiołowski: Bezczelność

2
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Bezczelność pisowskiego autorytarnego reżimu nie ma granic, ale może z powodzeniem rywalizować z bezczelnością polskiego episkopatu i znanego toruńskiego oligarchy, używającego religii do budowania medialnego (i nie tylko) imperium. 9 lipca odbył się na Jasnej Górze zjazd sekty ww. oligarchy, a także rządzącej Polską partii z udziałem wielu biskupów i czcigodnych ojców Paulinów. Polscy biskupi zorganizowali pisowski, partyjny wiec, na którym wspólnie z p. Rydzykiem wzywali do głosowania na PiS. Ten wiec był jaskrawym złamaniem zasady nieuczestniczenia przez polski Kościół w bieżącej walce politycznej, zasady wielokrotnie od lat łamanej przez reżim i stronę kościelną. Jednak tym razem mieliśmy do czynienia z wyjątkową bezczelnością. Pisowski wiec na Jasnej Górze połączony był z przyjazdem wyznawców p. Rydzyka, nazywających się rodziną Radia Maryja (kolejna bluźniercza nazwa). Rozradowany Tadeusz Rydzyk, który otrzymuje miliony złotych z budżetu państwa, w zamian za co popiera „dobrą zmianę”, powiedział: „Nie udało się w czasie drugiej wojny, nie udało się później… karabinami nas nie załatwili, obozami nas nie załatwili, to teraz 'ojro’, jak to oni mówią, czyli 'euro’”. Zwolenników wprowadzenia euro nazwał „sprzedawczykami”, jednocześnie atakował Niemcy i „niemiecką” Unię, zapewniając, że podczas tej kościelnej uroczystości nie uprawia polityki. Mówił, że: „Wybory się zbliżają. Boże, żeby tej Polski nie sprzedali. Przecież czyhają, Unia Europejska już czyha, żeby nas wchłonąć. Ta niemiecka Unia Europejska, przecież to jest niemiecka. Sprzedawczyki. Honoru to nie ma. Godności to nie ma”. Cały ten bełkotliwy pod względem treści i formy wywód – jak większość mądrości i politycznych analiz tego wybitnego kaznodziei – trudno określić inaczej, niż jako polityczną agitację i poparcie dla pisowskiego reżimu. Do uczestników tego partyjno-kościelnego wiecu przemówił też zbawca narodu i prezes PiS, którego wystąpienie da się sprowadzić do wyborczej agitacji na rzecz PiS-u: ”Wybory w październiku, to będzie moment decydujący, być może na bardzo długie lata. Nie można oddać władzy tym, którzy zapowiadają zniszczenie demokracji i praworządności”. Do głosowania wzywał każdego, „kto ma Polskę w sercu”. Co oczywiście oznacza, że patriotą i prawdziwym Polakiem jest tylko zwolennik pisowskiego reżimu, a także istnieje konieczność podejmowania wszelkich działań, aby pisowcy nie utracili władzy. Polska to łatwe pieniądze dla Sobolewskiej, Sadurskiej, Obajtka, Sasina itd. To przekazywanie pieniędzy z budżetu państwa do reżimowych instytucji, ich mediów, lizusów, propagandystów, pociotków, sprzedajnych cwaniaków wysługujących się pisowskiemu nacjonalistycznemu reżimowi, który zmierza do wyprowadzenia naszego kraju z Unii i jest sojusznikiem p. Orbana (agenta Putina) i innych tego typu nacjonalistów.

Na wałach Jasnej Góry odbył się też makabryczny taniec zwycięstwa pod obrazem Matki Boskiej, pląsających polityków reżimu, wspierających ich księży, przy pełnej aprobacie wystrojonych w ornaty czcigodnych biskupów. Wywołało to tak wielką falę oburzenia, która przetoczyła się przez media (głównie społecznościowe i niezależne od reżimu), że mieliśmy do czynienia z czymś w rodzaju dystansowania się kościelnych dygnitarzy od tego haniebnego spektaklu. To dystansowanie się było moim zdaniem równie obrzydliwe jak sam spektakl. Paulini z Jasnej Góry wydali komunikat, w którym mówili o konieczności dochowania „staranności”, aby nie stwarzać wrażenia, że Kościół angażuje się w działalność polityczną. Twierdzili też, że to spotkanie nie miało charakteru liturgicznego, bez słowa przeproszenia, ukarania winnych tego obrzydliwego pokazu, pełnego poparcia dla reżimu i zaangażowania Kościoła w walkę polityczną na rzecz PiS-u. Żadnego zdystansowania się od p. Rydzyka, który rządzi polskim Kościołem i który prowadzi bezczelną agitację przeciwko demokratycznej opozycji na rzecz nacjonalizmu i autorytarnego reżimu PiS. Zdystansowania od tego, co od wielu lat jest typowe dla polskiego Kościoła: tchórzostwo, obłuda, bezczelność, przeczekiwania, krętactwa. Czołowym przedstawicielem tej szkoły jest p. Gądecki, który zapewnia, jak to Kościół w Polsce nie angażuje się w bieżącą działalność polityczną, przestrzega dobrych obyczajów polegających na politycznej neutralności, służeniu wszystkim, głoszeniu Ewangelii, miłości bliźniego itd. Jawnym zaprzeczeniem tego wszystkiego, co mówi p. Gądecki, jest p. Rydzyk. I zamiast wygłaszać swoje kłamstwa, p. Gądecki mógłby publicznie napiętnować p. Rydzyka za łamanie przykazania o miłości bliźniego i zwrócić się do Watykanu o wysłanie tego redemptorysty i rozmodlonego zakonnika na pokutę, najlepiej do kraju muzułmańskiego, gdzie ten kapłan miałby szansę na wypełnienie marzenia dobrego chrześcijanina, zostania męczennikiem za wiarę. O czym, sądząc z upodobania do luksusu i dóbr tego świata, śni po nocach.

Prof. Anna Siewierska-Chmaj tak komentuje ostatnie występy zwierzchników polskiego kościoła: ”Przepraszam, że musiałam wziąć głęboki oddech. Bo jestem absolutnie rozczarowana, oburzona, zażenowana tym, iż hierarchowie kościelni dopuścili do tego, że Jarosław Kaczyński zamienił Jasną Górę – miejsce dla wielu Polaków rzeczywiście święte czy przynajmniej symboliczne – w wiec wyborczy. To jak żywo przypomina mi wielkie przemówienia wiecowe pierwszych sekretarzy partyjnych i premierów Polski Ludowej… (…) PiS musi mieć jeszcze dwie kadencje, żeby wyprowadzić Polskę. No właśnie, z czego? Z tego, gdzie ją zaprowadzili przez ostatnie osiem lat. To co wydarzyło się jest zbezczeszczeniem. To było paskudne… (…) On tam bardzo wyraźnie użył słów – „nie możemy oddać władzy” – to brzmi dość niebezpiecznie – miałam skojarzenie z Władimirem Putinem, który przemawia w cerkwi prawosławnej, którą też przejął”. (Rozmowa z Dorotą Wysocką-Schnepf, „Gazeta Wyborcza” z dn. 10. 07. 2023 r.). Podobieństwo do rosyjskiej cerkwi prawosławnej jest uderzające, to samo skumanie się z reżimem, czerpanie z tego korzyści materialnych i innych, wysługiwanie się władzy, tchórzostwo, podłość, zakłamanie w zamian za liczne przywileje. Jak w Rosji, gdzie patriarchowie wzywali do popierania carów, Stalina, Putina, któremu dziś służą w jego zbrodniczej, ludobójczej wojnie na Ukrainie. Kościół w Polsce po raz kolejny, tym razem bardzo wyraźnie, okazał się pisowską reżimową przybudówką, jest wrogiem wolności i demokracji. Po co jeszcze jedna propagandowa, zakłamana, skorumpowana przybudówka władzy? Myślę, że jako lizus autorytarnego reżimu będzie traktowany, dopóki nie przeprowadzi gruntownej reformy, odnowy i zmiany.

REKLAMA (2)

I jeszcze kilka uwag. Jak to dobrze, że liderem demokratycznej opozycji jest Donald Tusk, który nie atakuje innych polityków opozycji, nie kompromituje się w spotkaniach z przeciwnikami, lecz w precyzyjny, trafny sposób ośmiesza i unieszkodliwia zastawiane nieustannie na niego i całą opozycję pisowskie, reżimowe pułapki. Fala nienawiści do uchodźców i absurdalne referendum zostało już sprowadzone do właściwego wymiaru kolejnej pisowskiej bredni i oszukańczego wyborczego podstępu, którego miejsce jest obok innych pisowskich kłamstw. I całkowicie rozumiała jest podyktowana strachem patologiczna nienawiść pisowskich działaczy do Donalda Tuska, na którego spotkania (w przeciwieństwie do zorganizowanych spędów PiS) przychodzą tysiące ludzi pragnących słuchać prawdy o PiS-ie.

REKLAMA (3)

Wydaje mi się, że byłoby bardzo dobrze, aby zasłużony dla Polski, autor trafnych ocen i komentarzy, mecenas Roman Giertych znalazł się na listach Koalicji Obywatelskiej i w konsekwencji w parlamencie po najbliższych wyborach, gdyż bardzo będzie potrzebny przy odbudowywaniu demokracji i zabezpieczaniu wolności przed recydywą autorytaryzmu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze