Szaleństwo fanatyków

0
REKLAMA

Konflikt na granicy najwyraźniej wchodzi w fazę schyłkową. Ma to dla pisowców dobrą stronę, mniejsze zainteresowanie zbytecznym murem ma granicy, tym samym większe będą możliwości różnych oszustw i przekrętów sprowadzających się do zarabiania państwowych pieniędzy przez swoich ludzi. Jednak generalnie oznacza to pogorszenie sytuacji PiS-u w szerszym wymiarze. Traci sens całe to zadęcie, wojskowa retoryka, bohaterski Błaszczak i inni dygnitarze z lornetkami i nad mapami. Dzielna p. komendant – czy ktoś w tym rodzaju – z miną zatroskaną nad losem granicy polskiej i unijnej. Żołnierze WOT stojący jak Herkules pod gradem kamieni i gałęzi. Tyle jeszcze orderów zostało do rozdania i tyle nagród do wręczenia, a tu uchodźcy wracają do Iraku. To klęska, którą zadał Polsce podstępny Łukaszenka, zawodząc pokładane w nim nadzieje. Nie umacnia dyktatury w Warszawie. Ma wystarczające problemy z dyktaturą w Mińsku.

Problem z pandemią, zbytecznym murem, inflacją oraz związaną z nią drożyzną – to problemy w jakimś sensie stałe i PiS nauczył się z nimi żyć. Ale pojawił się problem nowy, wyjątkowo antypatyczny i trudny do przeczekania – Mejza. Niewiarygodne, że można być aż tak podłym. Najkrócej rzecz ujmując, p. Mejza brał pieniądze za stwarzanie nadziei, że leczy przypadki nieuleczalne. Media pokazały małe chore dzieci i ich zrozpaczonych rodziców na tle zadowolonego z siebie, rozwalonego w fotelu, albo w uroczym sportowym stroju p. Mejzę. Wydawać by się mogło, że kto jak kto, ale ktoś taki nie może być w Polsce, ojczyźnie Solidarności, ministrem. A jednak nie, w PiS-ie znalazł on obrońców twierdzących, że sprawę trzeba dopiero „wyjaśnić” – ciekawe jak długo i kto to ma zrobić? Nie zrobił niczego sprzecznego z prawem itp. W końcu o tym, że ktoś jest przestępcą orzeka niezawisły sąd (najlepiej w rodzaju tk p. Przyłębskiej) w prawomocnym wyroku, czyli za około 8 lat. Czyli ta sama taktyka co zawsze – przeczekać. Sam „bohater” i to co zrobił jest jednak tego rodzaju, że przeczekać się nie da. Najpewniej sam zrezygnuje ze stanowiska wiceministra. Natomiast minister Bortniczuk, który też powinien być wyrzucony, będzie przez pisowców broniony. Mejza z pewnością opuści klub PiS i będzie razem z pisowcami głosował w zamian za gwarancję bezkarności. Już tylko z jednego powodu, aby Mejza stanął przed niezależnym sądem wolnej Polski, trzeba dążyć do obalenia tego reżimu i postawienia ludzi za niego odpowiedzialnych oraz jego czołowych beneficjentów przed takim sądem. Jest to też sygnał do własnego zaplecza – nic wam się nie stanie, wasze draństwa pozostaną bezkarne, jeśli będziecie nam służyć. „…tego typu polityka nie ma wbudowanej żadnej strategii, planu, polega na wywoływaniu, częściej na podtrzymywaniu przypadkowych kryzysów i szukaniu ad hoc jakichś doraźnych korzyści (termin ‘adhokizm’ bardzo tu pasuje). Ale szczególnie silnie zlepia rozumienie polityki, jako niemal wyłącznie techniki utrzymywania się przy władzy. Realne, zwłaszcza sięgające cokolwiek w przyszłość, wyzwania cywilizacyjne, społeczne, klimatyczne, demograficzne, ekonomiczne, etyczne ustępują przed taktyką, doraźnością, satysfakcją ogrania przeciwnika i zysków sondażowych. To jest polityka reaktywna, mała, oparta na zarządzaniu strachem, podporządkowana propagandzie, wplątana w mechanizm radykalizacji. Także wyzuta z odpowiedzialności, co w Polsce widać szczególnie odrażająco, choćby po sposobie obchodzenia się z pandemią.” (Jerzy Baczyński, „Wschodni kompleks”, „Polityka” z dn. 24-30.11.2021 r.).

REKLAMA (3)

Worek z pisowskimi podłościami i oszustwami wydaje się nie mieć końca, tylko wybierać. To 30 mln zł na jakiś kolejny „narodowy” instytut, tym razem dla p. Wróblewskiego – tego od zaostrzenia aborcji – który bezczelnie mówi, że nie jest czas na dyskusje o aborcji. Gdy z jednej strony aborcja praktycznie jest zakazana, a z drugiej on właśnie głosował za nieodrzucaniem wniosku o karę dożywotniego więzienia za aborcję. To konkurs na najbardziej zaszczepioną gminę, którego regulamin tak ułożono, że nagrody otrzymywały podkarpackie pisowskie gminy z najmniejszą liczbą zaszczepionych. Istota tego regulaminu polegała na tym, że wygrywała gmina, gdzie największy był procent nowo zaszczepionych – czyli jak do tej pory były dwie osoby i zaszczepiły się jeszcze dwie, to wskaźnik przyrostu był 100 proc.

REKLAMA (2)

Dobra zmiana już nawet nie udaje niczego, chodzi tylko o kasę i ona cała „trzyma się na chęci wydojenia jeszcze trochę pieniędzy z różnych instytucji i spółek. Większość w Sejmie po odejściu Gowina zależy od posłów w typie Lecha Kołakowskiego, który wrócił do klubu, gdy dostał lepiej płatną pracę doradcy w państwowym banku, czy Łukasza Mejzy.” (Wojciech Szacki, „Zmiana nastroju”, „Polityka” z dn. 24-30.11.2021 r.). Jak widać w PiS-ie wszystko zaczyna i kończy się na Mejzie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze