Twoim zdaniem, miasto dba o zabytki?
Generalnie tak, bo kamieniczki dobrze się prezentują, lecz jest miejsce, w którym można by nakręcić film grozy. Mam na myśli jedno z moich ulubionych miejsc z potencjałem, klimatyczne, z historią – Wielkie Schody. Dziś to ruina, na której rosną trawy! Wielkie Schody – idąc do Rynku – po prawej stronie prezentują się jak po wojnie! Wiem, że to prawdopodobnie własność prywatna, lecz miasto ma przecież różne mechanizmy zaradcze, motywacyjne, finansowo – pomocowe, które może uruchomić. To nie powinno tak wyglądać. Lewa strona nie przedstawia się dużo lepiej – znowu puste lokale, brudne, zasnute pajęczynami szyby straszą nie tylko turystów, muszą też przerażać mieszkańców. Tym bardziej, że to szlak wiodący do drewnianego kościółka na Burku. Zamknąć oczu się nie da – wszak jesteśmy na Wielkich Schodach.
W Tarnowie od lat toczy się też dyskusja – betonować czy zazieleniać. Co Ty na to?
Jestem nieco zdziwiona wyglądem niektórych miejsc. Plac Kazimierza – owszem piękny, odnowiony, lecz dlaczego nie ma tam drzew? Wyobraź sobie, że w Nowym Jorku nawet stare dorodne drzewa przenosi się w inne miejsca. Jeśli jest potrzeba, by zniknęły z jakiegoś placu czy ulicy, wycina się je z korzeniami i przenosi gdzie indziej. Drzew się nie marnuje, bo są cenne. Jestem absolutnym dyletantem, ale myślę, że ogrodnicy wiedzą jak takie procedury wyglądają, lub w jaki sposób przesadzać starsze drzewa, bo zanim te młode urosną, zmienia się pokolenie. Odpowiadając na Twoje pytanie – Tarnów jest mocno zabetonowany. Według mnie za mocno.


















![Nie do końca GRZECZNY MIŚ – Jerzy Pal [GOŚĆ TEMI #4] gość temi jerzy pal](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/09/maxresdefault-1-218x150.jpg)




