Walka z przepisami. Czy mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskiej wygrają z hałasem?

0
Czy mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskiej wygrają z hałasem
Obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej | fot. UM Dąbrowa Tarnowska
REKLAMA

Mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskiej od kilku lat zmagają się z hałasem dobiegającym z obwodnicy. Ich zdaniem zamontowanych zostało zbyt mało ekranów akustycznych, a dodatkowo dylatacje na wiaduktach tworzą uciążliwe dźwięki. Niedawno Rada Powiatu Dąbrowskiego przyjęła i przekazała rezolucję do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie nadmiernego hałasu w obrębie obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej. Może się jednak okazać, że na niewiele się to zda, ponieważ o wszystkim decydują przepisy.

Przepisy ważniejsze od ludzi

Obwodnicę Dąbrowy Tarnowskiej o długości około 7 km oddano do użytku na początku września 2020 roku. Głównym celem było wyprowadzenie samochodów ciężarowych z centrum miasta, a także zmniejszenie hałasu. Z czasem okazało się, że z podobnym problemem zaczęli borykać się mieszkańcy, których posiadłości sąsiadują z nowo wybudowaną arterią. Z tego też względu po licznych protestach mieszkańców Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zleciła wykonanie wstępnych pomiarów w dziesięciu miejscach przy obwodnicy. Wyniki wskazały, że zaledwie w dwóch lokalizacjach wykryto niewielkie przekroczenia norm hałasu. Pomiary wykonywane były przez całą dobę dwukrotnie – najpierw w grudniu 2020 roku, a następnie we wrześniu 2021. Przekroczenia na poziomie 0,1 – 2,4 decybeli wykazano przy rondzie w Gruszowie Małym oraz przy ul. Grunwaldzkiej. Jednak przekroczenia normy dopuszczalnego hałasu były rejestrowane jedynie w nocy.

– Pisaliśmy i nadal będziemy pisać pisma w tej sprawie. To absurd, aby decyzję podejmować wyłącznie o przyjęte przez kogoś normy hałasu. Jeżeli hałas z obwodnicy jest odczuwalny i ludziom rzeczywiście przeszkadza, dlaczego nic się z tym nie robi? Zamiast pomagać mieszkańcom i sprawić, by żyło się im dobrze, prowadzi się z nimi walkę przepisami, których trzeba trzymać się rękami i nogami, żeby tylko nie wydać pieniędzy na rozwiązanie problemu – mówią mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskiej.

REKLAMA (2)

Powiat dąbrowski interweniuje

Niedawno Rada Powiatu Dąbrowskiego przyjęła i przekazała rezolucję do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie nadmiernego hałasu w obrębie obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej. Radni zwrócili się do GDDKiA, aby ponownie wykonała pomiary natężenia dźwięków przy dylatacjach na wiaduktach, a w przypadku przekroczenia norm, wykonała korektę i dobudowała kolejne ekrany akustyczne w miejscach, gdzie są one wymagane. Z treści rezolucji uchwalonej przez Radę Powiatu Dąbrowskiego wynika, że skargi na nadmierny hałas zgłaszane są także przez mieszkańców, których gospodarstwa mieszczą się nawet 1 km od obwodnicy.

– Hałas drogowy jest dużym zagrożeniem dla środowiska i zdrowia ludzi, dlatego problem traktujemy poważnie. Wszystkie skargi i interwencje mieszkańców, które wpływały do starostwa, natychmiast przekazywałem do GDDKiA, prosząc o zajęcie stanowiska oraz podjęcie stosownych działań naprawczych. Niewątpliwie wprowadzone w 2012 roku wyższe poziomy dopuszczalnego hałasu komunikacyjnego skutkują ograniczeniem lub brakiem konieczności ekranowania wielu inwestycji drogowych. Podnoszony jest również argument ewentualnie błędnego zamontowania poprzecznych szczelin dylatacyjnych. Rada Powiatu Dąbrowskiego w uchwalonej rezolucji zwraca uwagę, że wysoko posadowione wiadukty generują hałas w dużej odległości od obwodnicy, dotyczy to znacznej liczby mieszkańców, więc czekamy na pozytywne decyzje władz GDDKiA – zapewnia starosta dąbrowski Lesław Wieczorek.

Działają zgodnie z prawem

Pracownicy GDDKiA już kilkukrotnie tłumaczyli, że muszą opierać się na badaniach, a nie na subiektywnych ocenach. Prawo unijne nałożyło na państwa członkowskie obowiązek opracowania strategicznych map hałasu. Tym samym zarządzający drogą sporządza co 5 lat mapę akustyczną terenu, na którym eksploatacja obiektu może powodować przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu. Zmiana przepisów dotyczących norm hałasu, które zostały podwyższone o kilka decybeli w okresie pomiędzy powstaniem projektu obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej a zakończeniem prac budowlanych, spowodowała, że liczba ekranów akustycznych została zmniejszona w tym miejscu aż o ponad… 60 proc.

REKLAMA (3)

Postanowiliśmy zapytać w GDDKiA, czy przesłana przez starostwo powiatowe w Dąbrowie Tarnowskiej rezolucja może zmienić coś w sprawie montażu kolejnych ekranów akustycznych wzdłuż obwodnicy. – Do dziś nie otrzymaliśmy przyjętej przez powiat dąbrowski rezolucji. W związku z tym nie możemy się odnieść do jej zapisów. Chcę jednak zaznaczyć, że ostatnie pomiary hałasu przy obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej były wykonane na zlecenie GDDKiA w ramach analizy porealizacyjnej na przełomie września i października 2021 r., czyli rok po oddaniu obwodnicy do użytkowania. Obecnie nie przewidujemy przeprowadzania kolejnych pomiarów. Uzasadnieniem budowy ekranów akustycznych jest stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu. Normy te zostały określone w rozporządzeniu ministra środowiska z 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu. Na tej podstawie – czyli w momencie przekroczenia norm – możliwa jest budowa ekranów akustycznych. Trudno mówić o koszcie budowy takich ekranów, bo jest on uzależniony od wielu czynników, m.in. długości i wysokości zabezpieczenia, rodzaju wypełnienia, czy warunków terenowych dotyczących możliwości ich posadowienia – mówi Monika Skrzydlewska z krakowskiego oddziału GDDKiA.

Zdaniem rady powiatu poziom hałasu powinien być mierzony w pasie drogowym, szczególnie przy dylatacjach. Z kolei z poprzednich raportów wynika, że lokalizacja mierników była inna, co miało później rzutować na wyniki pomiaru. Jednak przedstawiciele GDDKiA nie mają sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. – Miejsca, w których wykonaliśmy pomiary, zostały wskazane w postanowieniu uzgadniającym z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, czyli przy wyszczególnionych działkach i budynkach. Tym samym pomiary zostały wykonane zgodnie z procedurami określonymi w rozporządzeniu ministra środowiska z 16 czerwca 2011 r. w sprawie wymagań w zakresie prowadzenia pomiarów poziomów substancji lub energii w środowisku przez zarządzającego drogą, linią kolejową, linią tramwajową, lotniskiem lub portem – tłumaczy Monika Skrzydlewska.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze