Niezwykła metoda
Ryszard Ulman mówi już o bardzo skomplikowanej materii, wręcz natury kosmicznej. Fachowy portal Geosilesia tak pisze o pomiarach grawimetrycznych: Pomiary grawimetryczne to pomiary przyspieszenia ziemskiego, czyli natężenia pola siły ciężkości. Opierają się na zmienności pola grawitacyjnego Ziemi. Masy w ośrodku skalnym są rozłożone niejednorodnie, co wpływa na natężenie pola siły ciężkości. Wszystkie te niejednorodne struktury i formy geologiczne w ośrodku skalnym, zarówno naturalne, jak i antropogeniczne, nazywamy ciałami zaburzającymi bądź anomalnymi. Każda anomalia tworzy własne pole grawitacyjne (…).
Metody grawimetryczne szeroko stosuje się w geodezji do analizy rozkładu mas w Ziemi, poszukiwania złóż kopalin, lokalizacji uskoków, wykrywania nieudokumentowanych bądź niezlikwidowanych wyrobisk, lokalizowania podziemnych pomieszczeń, tuneli, katakumb, grobowców.
Nie wydaje się, aby ktoś w przeszłości zdecydował się na tego rodzaju badania w przypadku autostrady A4 pod Tarnowem. Nie ma pewności, czy cokolwiek nowego wniosłyby do sprawy. Znamienne jest to, o czym mówią nasi rozmówcy: problem występuje tylko na mokrej jezdni, a więc trudno doszukiwać się okoliczności „nadprzyrodzonych”. One są zdecydowanie bardziej banalne, ale, niestety, banalne nie są ich dramatyczne czasem skutki.























