Nie chodzi tu o kapustę. Nie chodzi także o inny okład – z „młodych piersi”, na co wielu panów czytelników pewnie liczyło. Mamy dziś coś równie przyjemnego – spacer w lesie!
Spomal
Jadąc przez Słowenię podczas tegorocznych wakacji objazdowych utkwiło mi w głowie to słowo. Co oznacza? Że powinieneś zwolnić! I tak jak na drodze, w naszym życiu jest za dużo pośpiechu. Dlatego jak co tydzień proponuję, by wziąć swoje życie w ręce i z uważnością (ważne słowo na dziś) zacząć je przeżywać. Ogrom siły spokoju tkwi w naturze, dlatego też w ubiegły weekend wybrałem się (a jakże!) swoim rowerem szukać barw jesieni. Nie tylko je znalazłem, ale do tego stopnia się zainspirowałem, że postanowiłem zgłębić temat siły lasu.
Mój serdeczny przyjaciel (pozdrawiam Jacku) odkrył to kilka lat przede mną i do dziś wraz ze swoją drugą połówką zażywa kąpieli leśnych, czerpiąc przy tym u źródła energię wprost z kosmosu. Napisałem kosmosu? No tak, bo kosmos to ja i ty oraz wszystko, co nas otacza. To, o czym chcę dziś powiedzieć, to nie zwykły spacer po lesie. Wkraczamy w nowe sfery. Jest to praktyka Wellbeingu w Naturze: Mindfulness (uważnej obecności), Kindness (życzliwości) i Compassion (współczucia). Najpierw Uważna Obecność, potem zwolnienie tempa życia i pobudzenia związanego z natłokiem myśli i spraw, a następnie wyciszenie i relaks. Proste!
Genealogia
Już wiemy, co mamy robić. Teraz wystarczy tylko odpowiednio nastawić swój umysł i oczyścić go. Nie będę tu przytaczać technik medytacji, gdyż medytacją można nazwać wiele form wyciszenia umysłu, a każda z nich może przybierać inny kształt. Wszystko zależy od ciebie! Jest jednak coś, co w znacznym stopniu – przynajmniej wg jednej z teorii – jest w stanie pomóc ukierunkować twój leczniczy pobyt w lesie na konkretne, właściwe tory. Jest to znajomość tego, jakie drzewa i w jaki sposób działają na nas, jak nas nastrajają i które są dla nas odpowiednie!
BRZOZA: łagodzi stany depresyjne, pomaga pozbyć się złości, strachu i gniewu. W zielarstwie stosuje się sok, liście i pąki brzozy. Wysuszone młode pączki lub liście brzozy stosuje się jako niedrażniący środek moczopędny i napotny używany w schorzeniach nerek. Okłady ze świeżych liści brzozy są skuteczne w przypadku napięć mięśniowych w okolicach ramion i karku.
BUK: budzi w człowieku pogodę ducha, uwalnia od stresu i uspokaja, pomaga przezwyciężyć nieśmiałość i własną słabość. Ułatwia odzyskanie pewności siebie. Spacery wśród buków polecane są osobom narażonym na stresy, choroby układu krążenia, gardła i nerek. Liść tego drzewa przyłożony na czoło złagodzi ból głowy. Liście buka stosuje się zewnętrznie, jako okłady na stłuczenia i sińce, zaś bukwie – zmielone i zaparzone – do ogólnego wzmocnienia organizmu.
DĄB: przywraca witalność i poprawia koncentrację. Wzmacnia psychikę. Możesz być „silny jak dąb” jeśli codziennie przez kilkanaście minut będziesz dotykać jego pnia – przekonują specjaliści. Kuracja taka przydaje się przy osłabieniu organizmu. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar leczy choroby skórne.
JESION: energie jesionu pomagają poznać i zrozumieć własne uczucia i emocje, ułatwiają ich akceptację. Korę lub liście młodego jesionu stosuje się w chorobach artretycznych i reumatycznych. Dodatkowo mają one działanie moczopędne i dlatego używa się ich również przy kamieniach nerkowych.
JODŁA: Od wieków traktowano ją jako symbol mocy. Pomaga odzyskać wewnętrzny spokój i radość życia. Łagodzi silne emocje, reguluje pracę układów oddechowego i pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców). Wywar z igieł leczy stany zapalne i łagodzi dolegliwości trawienne, nerwowe.
KASZTANOWIEC: łagodzi stany lękowe i ułatwia zasypianie. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy i żylaki. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki”. Zewnętrznie bywa stosowana do opatrunków w przypadku wrzodów, starych ran, pęknięć skóry. Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe. Kasztany ułożone pod łóżkiem zmniejszają bóle reumatyczne i neutralizują szkodliwy wpływ cieków wodnych.
SOSNA: pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę. Przeciwdziała zmęczeniu i depresji. Energia sosny ułatwia odzyskanie witalności i utrzymanie potrzebnej do aktywnego życia energii. Wzmacnia inteligencję. Olejek z pączków sosnowych działa bakteriobójczo (pomaga w leczeniu chorób skórnych), moczopędnie i wykrztuśnie. Igliwie sosny w nalewkach, wyciągach i inhalacjach stosuje się w chorobach dróg oddechowych, nalewkę ze świeżych pączków lub młodych pędów stosuje się w zaburzeniach metabolizmu, olejek sosnowy przynosi ulgę przy bólach reumatycznych.
TOPOLA: napar sporządzony z kory topoli stosuje się przy kaszlu i bólach gardła, natomiast pączki i młode listki działają moczopędnie i mogą być używane zapobiegawczo przeciwko kamicy żółciowej i nerkowej oraz w postaci kąpieli lub kompresów przy neuralgii.
JARZĘBINA: zawiera dużo witaminy C (prawie tyle, co owoce cytrusowe), cukrów, kwasów organicznych, pektyn i składników mineralnych. Związki zawarte w jarzębinie działają moczopędnie, przeciwzapalnie i ściągająco, co jest korzystne w nieżytach żołądka, dwunastnicy i jelita cienkiego. Stosowana zewnętrznie (do nacierania) łagodzi bóle mięśniowe i reumatyczne.
Chłoń
Wiemy już, że możemy spacerować, wylegiwać się w liściach i robić z nich okłady. Mając tę wiedzę, jak twierdzą badacze Medycyny Lasu, dzięki regularnemu treningowi:
- rozwija się empatia, poprawiają się relacje z innymi ludźmi
- poprawia się koncentracja
- buduje się odporność na stres
- poprawia się samopoczucie, w tym odczuwanie szczęścia i radości życia
- czujemy większą kontrolę nad życiem, poprawia się sen, zmniejsza odczucie zmęczenia
- wzmacnia się układ odpornościowy i zdolność organizmu do samoregulacji
- poprawia się stan układu oddechowego, hormonalnego, sercowego, a nawet trawiennego
- wspiera się budowanie lepszych relacji z samym sobą i w związkach.
# TEMI, Zdrowie i uroda, Okład z młodych liści Dawid Remian, Wellbeing w naturze Dawid Remian
























