Żużel znów na zakręcie?

0
zuzel bedzie czy nie
REKLAMA

Tylko miesiąc prezesem ŻS SA Unia była Anna Chmura. Złożyła rezygnację, gdy okazało się, że czeka ją długa rehabilitacja po wypadku samochodowym, w którym uczestniczyła. Rada nadzorcza poszukiwała odpowiedniej osoby na nowego prezesa, na giełdzie kandydatów do pokierowania klubem wymieniano m.in. dziennikarza Jerzego Kosibę i byłego komendanta policji Zbigniewa Ostrowskiego, ale ostatecznie zdecydowała się wprowadzić do zarządu Łukasza Sadego, odpowiadającego do tej pory w spółce za sprawy techniczne. Będzie on tymczasowo pełnił obowiązki prezesa do czasu podjęcia decyzji, kto na stałe będzie szefem spółki.
– Wówczas Łukasz Sady będzie wiceprezesem – informuje przewodniczący rady nadzorczej Jerzy Putowski. – Do tej pory zarząd był jednoosobowy, ale już widzimy, że było to złe rozwiązanie, gdyż jeśli prezes z jakichś powodów nie może wypełniać swoich obowiązków, to nie ma go kto zastąpić. A kto będzie nowym sternikiem klubu? To się rozstrzygnie w najbliższych tygodniach. Zainteresowane są różne osoby, także takie, których nazwiska nie padają w medialnych spekulacjach. Na pewno nie jest tak, jak można słyszeć, że nikt nie chce się podjąć tej pracy.
Anna Chmura nie chciała komentować swojej rezygnacji, podkreślając jedynie, że jest odpowiedzialna i nie może blokować stanowiska w sytuacji, gdy nawet przez kilka miesięcy nie będzie mogła pracować na pełnych obrotach. Jerzy Putowski również zaprzecza pogłoskom, że dotychczasowa prezes już przed wypadkiem nosiła się z zamiarem odejścia.
– Nic mi w każdym razie na ten temat nie wiadomo. Rezygnacja od pani prezes dotarła do mnie ze szpitala – zapewnia.
Niemniej plotką nie jest, że sytuacja finansowa spółki wciąż jest nieciekawa. Bez pozyskania dodatkowych sponsorów mogą być problemy z „objechaniem” sezonu do końca. Ponadto wycofanie się Azotów, a później także Tauronu z nazwy drużyny i powrót do Unii, tak entuzjastycznie przyjęte przez kibiców, może mieć negatywne konsekwencje na przyszłość. Wielu ten ruch odczytuje jako zapowiedź ograniczenia, a może nawet całkowitego wycofania się przez Grupę Azoty ze sponsorowania żużla. Niektórzy podejrzewają też, że notowana na giełdzie firma zrezygnowała z obecności w nazwie, bo wie o tarapatach żużlowej Unii i nie chce być kojarzona z przyszłymi problemami klubu.
Przewodniczący Putowski nie ukrywa, że pieniędzy brakuje, ale nie jest to sytuacja nowa ani nadzwyczajna.
– Żużel to drogi, bardzo drogi sport. W ostatnich latach o tej porze zawsze było za mało pieniędzy na koncie – stwierdza. – Nie jest jednak tak źle. Azoty i Tauron udzielą pomocy porównywalnej z ubiegłym sezonem. To nie wystarczy, ale podejmowane są działania, by pozyskać dodatkowych sponsorów.
Do pracy w klubie, ale już nie na stanowisko szefa spółki, wróciła była prezes Agata Mróz. Przedstawiła dokumenty, że niemożliwe było rozwiązanie z nią stosunku pracy pod koniec ubiegłego roku, gdyż podlegała ochronie prawnej ze względu na ciążę. Obecnie korzysta ze zwolnienia lekarskiego.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze