Czy Górnikiewicz jest Potworem…?

14
Tarnów z drona
REKLAMA

Metody te same, tylko wykonawcy się zmieniają.

„Tarnowska mafia” – taki tytuł reportażu zelektryzował społeczeństwo naszego miasta, a porównanie do okolic Neapolu podniosło temperaturę emocji tym bardziej, że przecież tam jest nie tylko piękne Sorrento, ale też Camorra, kapitalnie opisana przez Roberto Saviano w książce „Gomorra”. Dedykuję lekturę tej książki Panu Bertoldowi Kittelowi (przynajmniej dwa razy, bo raz może być za mało), by zrozumiał, jaką krzywdę wyrządził naszemu miastu przez takie porównanie.

Reportaż Pana Kittela ma trzech bohaterów. Pierwszy z nich to ogólnie pojęty wymiar sprawiedliwości w naszym mieście, którego elementem jest Pani prokurator, która podobno ukradła bardzo seksowne stringi w jednym ze sklepów w Rzeszowie, nieudolna tarnowska, ale i śląska policja, której jeden z komendantów otrzymuje na urodzinowej uroczystości nagą dziewczynę w prezencie. Niestety, Pan Kittel nie wyjaśnił, kto i komu dokładnie ten „prezent” przekazał, nie wiadomo też kiedy, nie wspomniał również o celu, któremu ten prezent miał służyć.

REKLAMA (2)

Bohaterom „Gomorry” – jestem przekonany – po oglądnięciu reportażu Pana Kittela na pewno zrobi się przykro, jakimi są pikusiami przy naszej tarnowskiej mafii…
Drugim bohaterem „Tarnowskiej mafii” jest Góral… Gentelman ów, o tej podhalańskiej ksywie, w programie tarnowskiej telewizji Pana Filara zarzuca Panu Kittelowi cały szereg pomyłek, nadużyć i oczywistych manipulacji. Do tej części epopei nie zamierzam się odnosić, ale sugeruję szanownym Czytelnikom oglądniecie obu audycji dla pełniejszego oglądu i zrozumienia intencji Pana Kittela, tym bardziej, że do obu reportaży odnoszę się z równym szacunkiem.
Jest też trzeci bohater emitowanego przez telewizję TVN reportażu. Prawdziwy Potwór. Nazywa się Piotr Górnikiewicz, naprawdę warto oglądać TVN, bo dowiemy się… co Pan Kittel opowiada o tym Potworze.

No właśnie, co…? Otóż, zdaniem Kittela, Góral w swojej rozpasanej ekspansji w kierunku Rzeszowa, Pcimia i Warszawy stworzył z Górnikiewicza posła i wysłał do parlamentu do Warszawy, żeby reprezentował jego, Górala, interesy.
Niestety, Pan Kittel nie zająknął się, na czym opiera swoją tezę. Spytacie Państwo, dlaczego napisałem ten tekst, a odpowiedź jest prosta – zawsze szanowałem pana Kittela, a tu szok…, gdyż od kilkunastu lat znam Pana Górnikiewicza. A znam go, z jego pracy podczas dwóch kadencji Rady Miejskiej Tarnowa, jako bardzo życzliwego dla współobywateli człowieka, aktywnego radnego i biznesmena rozwijającego swoje przedsiębiorstwo. Ale to, co najważniejsze: był i jest pasjonatem sportu, bywalcem zawodów w wielu dyscyplinach sportowych, w tym żużla.

To jednak nie wszystko – Górnikiewicz osiągnął wielki sukces, gdzie zawodniczki drużyny siatkowej po latach pracy zaczęły grać w ekstraklasie… No i grały też w hali Jaskółka, gdzie na własne oczy widziałem polityków ze wszystkich opcji politycznych. Wszyscy byli fotografowani, wszyscy byli szczęśliwi, że takie widowisko jest możliwe w Tarnowie.
Zdjęcia z tych i innych miejsc zostały starannie wybrane przez autora reportażu jako koronne uzasadnienie istnienia Tarnowskiej Gomorry. Jest to także jedyny „dowód”, że Górnikiewicz jest potworem.

REKLAMA (3)

P.S.
Pojawia się oczywiste pytanie: komu i czemu miało służyć przylepienie Górnikiewicza do tych obrzydliwych zdarzeń opisanych w reportażu.

Kim jest tajemnicza Anna P. z billboardów?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
14 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze