Dwa magistrackie konkursy na zagospodarowanie terenu po Owintarze
Podczas wspomnianego już pierwszego konkursu Tarnów – Nowe Miasto, z pulą nagród o wartości 180 tys. zł., pierwszego miejsca nie przyznano. Drugie miejsce przypadło natomiast dla zespołu projektowego PA Nowa z Gliwic. To firma oferująca usługi w zakresie kompleksowej realizacji inwestycji budowlanych, głównie obiektów handlowo-usługowych i hal przemysłowych, zajmująca się także opracowaniami architektonicznymi i urbanistycznymi. Co ciekawe, klientem tej firmy jest również spółka Kaufland. Trzecie miejsce ex aequo zajęła krakowska pracownia IMB Asymetria, która również ma tę firmę w gronie swoich klientów oraz Pracowania Architektoniczna Narada, wspomnianego już dra inż. Wiesława Michałka. Czy oznacza to, że spółka Kaufland zrealizuje koncepcję zagospodarowania swego gruntu, która pokryje się w znacznej części z wizją Urzędu Miasta? Zobaczymy. Zapewne wątpliwości rozwieje oficjalna prezentacja niemieckiej spółki, która zapowiada projekt wpisujący się w miejskie plany. Gdyby się jednak okazało, iż zaprezentowany projekt pokrywa się znacząco z przygotowaną przed laty koncepcją, można się będzie zastanawiać jak wybrnie z tego prezydent Roman Ciepiela, który, zachęcając do przyjęcia przygotowanego przez jego urzędników planu zagospodarowania przestrzennego tego miejsca, roztacza także przed mieszkańcami Tarnowa wizję bardzo atrakcyjnej – również pod względem pełnionej funkcji – zabudowy jakże cennej dla miasta przestrzeni.
Dodajmy, że drugi konkurs ogłoszony kilka lat później nie przewidywał już tak hojnych nagród jak poprzedni, a zwycięskie prace można było oglądać na wystawie pokonkursowej pod hasłem Owintar przyszłości w tarnowskiej Sali Lustrzanej. Prezentowano prace studentów Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, w tym laureatek pierwszego miejsca – Agnieszki Lachor i Aleksandry Lichoń, które zaproponowały na tym terenie różne obiekty m.in. filharmonię, palmiarnię czy strefę kultury.
Miały być bloki mieszkalne
Teren po byłym Owintarze ma kilku współwłaścicieli. Poza wspomnianą siecią Kaufland, jedną z działek o powierzchni 28 arów zakupił inwestor, który jeszcze do niedawna planował przy ul. Narutowicza wybudować bloki mieszkalne – w sumie aż 9 wysokich obiektów, od 8 do 12 pięter. Na najniższych poziomach chciał ponadto prowadzić działalność handlowo – usługową. Właściciel starał się o wydanie decyzji środowiskowej na ich posadowienie, jednak konserwator zabytków zakwestionował wysokość apartamentowców. Andrzej Szpunar, pełniący obowiązki szefa tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie, uznał, że nie powinny być one wyższe niż siedmiopiętrowe. Ruszyła też procedura wpisania do rejestru zabytków znajdującego się w tym miejscu komina po dawnym browarze Sanguszków. Nieoficjalnie wiadomo, że inwestor wycofał się z planów. Dlaczego? Sprawa jest zagadkowa.





















