Czy miasto chce wesprzeć inwestora na terenie dawnego Owintaru?

6
REKLAMA

Inwestycja pociągnie za sobą kolosalne koszty. Wariant z uwzględnieniem przejścia podziemnego na styku ulic Kościuszki i Sikorskiego, które powinno powstać, by cała inwestycja miała jakikolwiek sens w zakresie faktycznego udrożnienia ruchu w tej części miasta, może oznaczać wydatkowanie z budżetu Tarnowa nawet 30 milionów złotych! Nie są to jednak koszty całego przedsięwzięcia, opiewa ono na ok. 40 mln zł. 9,5 mln zł na ten cel miasto otrzymało w ramach dotacji z Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Skąd mocno zadłużony Tarnów weźmie takie środki? Ireneusz Kutrzuba, rzecznik prezydenta Romana Ciepieli informuje, że liczy on głównie na źródła zewnętrzne. – Źródła finansowania to budżet Tarnowa, Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych, z którego miasto już otrzymało 9 mln 280 tys. zł, władze miejskie liczą też na kolejne rozdanie w ramach tzw. Polskiego Ładu, które wojewoda małopolski zapowiedział informując 25 października o obecnym rozdziale środków. Oczywiście będziemy aplikowali również o fundusze unijne w ramach tworzonego obecnie Regionalnego Programu Operacyjnego – mówi.

Inwestycja będzie etapowana, całość ma się zakończyć za około trzy lata, czyli mniej więcej wtedy, gdy prywatny inwestor może uporać się z budową w tym miejscu sklepu sieci Kaufland. Trzeba też wziąć pod uwagę, że kilkuletnia inwestycja kolejny raz sparaliżuje ruch w tym rejonie Tarnowa, jak miało to miejsce przy remoncie górnej części ulicy Krakowskiej.
– Zbieg okoliczności? – pyta mec. Piotr Sak. Nieoficjalnie wiadomo, że właściciel znacznej części terenu po byłym Owintarze wystąpił do miasta o tzw. warunki zabudowy, w następnej kolejności natomiast będzie się starał o samo pozwolenie na budowę. Szkopuł w tym, że miejsce to, wskutek sprzeciwu radnych, nie ma uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego, a jedynie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, toteż wydanie warunków zabudowy wykroczyłoby poza ramy tego ostatniego. Studium na terenie będącym we władaniu firmy Kaufland, dopuszcza realizacje obiektów o powierzchni handlowej nie większej niż 2 tys. metrów kwadratowych. Historia zna jednak przypadki, że powstały obiekt o znacznie większej kubaturze można odpowiednio podzielić na powierzchnie np. usługowe lub magazynowe, po czym, gdy sprawa ucichnie i nikt już tak wnikliwie nie patrzy, wrócić do stanu właściwego.

REKLAMA (2)

Wracając do rond: – nie brakuje głosów, że wydatkowanie przeszło 21 mln zł na to drugie rozwiązanie drogowe to kolejne zmarnowane pieniądze, przede wszystkim ze względu na fakt, że skrzyżowanie okrężne w żaden sposób nie przyczyni się do usprawnienia komunikacji w zakorkowanym Tarnowie, a będzie służyć jedynie do wyprowadzenia ruchu z terenu dawnego Owintaru. Ba, być może zablokuje nawet możliwości jakiegokolwiek późniejszego inwestowania na tym terenie. Późniejszego – gdy pojawią się na przykład lepsze rozwiązania.

REKLAMA (3)

Istnieją też wątpliwości czy budując ronda w centrum miasto należycie zadba o bezkolizyjny ruch pieszych i rowerzystów, gdyż w przeciwnym wypadku rozwiązanie to w ogóle nie ma sensu. – Każda poważna inwestycja drogowa musi brać pod uwagę innych – niż kierujących samochodami – uczestników ruchu drogowego. Mam nadzieję, że przymierzając się do tak dużego przedsięwzięcia prezydent i jego służby zadbają o pieszych i rowerzystów! Można o tym nie myśleć przy budowie rond autostradowych, ale w tym przypadku to absolutna konieczność – mówi Mirosław Bieniasz, tarnowski kolarz i laureat wielu zawodów w tej dziedzinie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
6 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze