Co na to mieszkańcy?
Nie wiemy, bo nikt nie wpadł na to, by ich o to zapytać. A może warto poznać opinie także zwykłych ludzi odnośnie przeznaczenia znakomicie położonego, ostatniego wolnego miejsca w Tarnowie? Może warto zadać pytanie, czy w życiu stutysięcznego miasta, które dyskontami stoi, zmieni coś kolejny, pewnie już blisko 30-ty market?
Dr Łukasz Zaborowski, prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego i ekspert Instytutu Sobieskiego, który przyglądał się Tarnowowi, uważa że to niezwykle pojemne miejsce, które należałoby mądrze wykorzystać. Jego zdaniem powinno mieć ono różne funkcje, nie tylko handlowe. – Teren dawnego Owintaru nie powinien być monofunkcyjny, bo jest zbyt atrakcyjny, dobrze położony, dostępny i widoczny przy wjeździe do miasta. Tam powinno powstać coś ekstra – mówi w rozmowie z TEMI.
Jedno jest pewne – przedsiębiorcy, jak sami twierdzą, w relacjach z Urzędem Miasta Tarnowa, lekko nie mają. Czyżby wyjątkiem był inwestor przytoczony w tym tekście? Miasto pod Górą św. Marcina zna historie wieloletniego borykania się z urzędnikami, by dana inwestycja mogła dojść do skutku. Przykładem niech będą starania właścicieli firmy CEG-BUD, którzy swoją drogę do możliwości inwestowania w zakupiony budynek dawnego internatu w Tarnowie-Mościcach nazywają drogą przez mękę. Temat ten opisaliśmy niedawno na łamach tygodnika.



















![Park Sanguszków: pomnik Merkurego w pełnej krasie [ZDJĘCIA] Merkury](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/Merkury-Park-Sanguszkow-5-100x70.jpg)

