Potencjał lokalizacji mocno zróżnicowany
Spośród 10 najbardziej znanych sieci supermarketów, najlepiej wypada Carrefour, a najgorzej Dino. Co ciekawe, mimo że nierzadko w sklepach „Społem” standard nie jest tak wysoki jak w pozostałych markach, żadna lokalizacja nie ma negatywnych ocen jej tzw. potencjału. Czyżby przyzwyczajenie? Być może.
Jak się bada tzw. wskaźnik potencjału? Bierze się pod uwagę liczbę ludności, silę nabywczą, liczbę punktów sklepowych oraz, co ważne, także konkurencję w zakresie strefy dojazdu czy dojścia, no i parkingu. Różnice pod tym względem są spore, bo np. w pięciominutowej strefie dojazdu do średniego supermarketu w dużym mieście zamieszkuje blisko 25 tys. osób. W takiej samej strefie, lecz w niewielkim mieście mieszka ok. 7 tys. osób, czyli potencjalnych klientów. Nakłady na żywność także mocno się różnią i kształtują od 6,5 tys. do ok. 4,8 tys. zł na jedno gospodarstwo domowe w ciągu roku w dużym mieście wobec lokalizacji gminnej.
I choć ekspansję Biedronek widać gołym okiem, to z analiz wynika, że bezkonkurencyjna pod tym względem jest Żabka – w ubiegłym roku jej sieć zwiększyła się o tysiąc sklepów. Jest ich w sumie już blisko 7 tys. i mają się one wciąż rozwijać.























