Mały pokoik dla VIP‑ów

0
VIP room w Hotelu Cristal Park
VIP-room-w-Hotelu-Cristal-Park
REKLAMA

Niewielkie klimatyzowane pomieszczenie, zaledwie 18 metrów kwadratowych, na ścianach obrazy i lustra, duży stół z krzesłami, które można zastąpić bardziej komfortowymi fotelami. Tak wygląda jeden z saloników dla VIP‑ów w tarnowskim hotelu Cristal Park. Nie ma specjalnego menu i karty alkoholi, posiłki i napoje można a z karty restauracyjnej. Gości obsługuje jeden lub kilku kelnerów – zależnie od życzeń, czasem obsługa jest wzywana tylko na telefon.
Jedna salka konferencyjna znajduje się tuż za hotelową recepcją, druga na piętrze, ale Cristal Park ma jeszcze duży „apartament prezydencki” z częścią mieszkalną i wydzielonym salonem dla gości VIP‑a. Saloniki vipowskie wynajmowane są na godziny.
– VIP‑roomy nie są czymś niezwykłym. Każdy gość wymaga czasem prywatności, a szczególnie dotyczy to znanych artystów, celebrytów czy polityków – uważa Witold Kisała, prezes zarządu Cristal Park.
W VIP‑roomach tarnowskiego hotelu bywają biznesmeni, przedstawiciele firm przesłuchujący nowych kandydatów do pracy, politycy i celebryci z pierwszych stron gazet.Niedawno znany piosenkarz nocujący w Cristal Parku nie skorzystał z pokoju dla VIP‑ów i jak zwykły gość zszedł do restauracji.
– Tam dopadła go grupa fanów spragnionych autografów. Musiałem odprowadzić artystę do loży restauracyjnej, ale i tak autografy rozdawał – dodaje szef hotelu.
W VIP‑roomie w hotelu Tarnovia serwowane jest specjalne menu uzgadniane wcześniej z szefem kuchni, w karcie alkoholi raczej trunki z wyższej półki. Niedawno serwowano np. krewetki w szynce parmeńskiej na sałacie lodowej, krem z białych warzyw z orzechami nerkowca oraz steki z polędwicy wołowej w sosie kuminowym, szparagi, kaszę z dzikim ryżem i cukinią.Nocujący w Tarnovii znani goście często mają wydzielone do swojej dyspozycji całe piętro w budynku, szczegółowo sprawdzany jest nie tylko VIP‑room, lecz również inne hotelowe pomieszczenia – podczas takich wizyt ochroniarze przybyli razem z gościem sprawdzają też cały hotel, od dachu po piwnice. Kiedyś przed wizytą znanej osobistości przyjechali inspektorzy z warszawskiej inspekcji sanitarnej i dokładnie kontrolowali całą kuchnię.Tarnowianie ze szczytów lokalnej władzy też mają swoje miejsca spotkań. Wtajemniczeni twierdzą, że są to saloniki vipowskie w tarnowskich hotelach, gdzie rozmowy toczone są bez obecności kelnerów, ale z samodzielnym dostępem do baru. Jest też VIP‑room pod trybuną dla szczególnych gości na stadionie miejskim w Mościcach.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze