Wyjście Porozumienia Jarosława Gowina z koalicji rządowej oraz zerwanie współpracy z PiS wywołało burzę na scenie politycznej i może mieć konsekwencje personalne także w naszym regionie. Nie wszyscy tarnowscy członkowie Porozumienia chcą jednak iść w niepewne z byłym wicepremierem i szukają sposobu na pozostanie w rządzącej Zjednoczonej Prawicy. Czy ratunkiem okaże się Adam Bielan i jego nowa Partia Republikańska?
W ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii. Wkrótce potem zarząd Porozumienia zdecydował o zerwaniu koalicji z PiS i utworzeniu w parlamencie własnego koła parlamentarnego.
Z Gowinem zdecydowało się odejść do opozycji czterech posłów i jeden senator, pozostali parlamentarzyści Porozumienia (5 posłów plus 1 senator) zadeklarowało dalsze głosowanie razem z PiS. Wśród tych, którzy okazali się wierni byłemu wicepremierowi znalazł się poseł Stanisław Bukowiec, jedyny parlamentarzysta Porozumienia z tarnowskiego okręgu wyborczego.
– Podjęliśmy decyzję o utworzeniu Koła Parlamentarnego „Porozumienie Jarosława Gowina” przez parlamentarzystów wyznających tradycyjne wartości, szanujących wolność gospodarczą i swobody obywatelskie. Szczególnie ważny jest dla nas rozwój małych i średnich firm, ochrona samorządów, obrona Polaków przed inflacją i drożyzną – stwierdza poseł Stanisław Bukowiec. – Sprzeciwiamy się dzieleniu społeczeństwa, wprowadzaniu nowych obciążeń finansowych, a także próbom ograniczenia działalności mediów. Nie mogliśmy się zgodzić na mocno socjalistyczne rozwiązania gospodarcze proponowane przez PiS. Zmiany podatkowe uderzyłyby w polskich przedsiębiorców i klasę średnią. Projekt zapisów w Polskim Ładzie w znaczny sposób obniża finanse samorządów.
Poseł Bukowiec zapewnia, że będą budować nową centroprawicową formację polityczną i na pewno nie będą opozycją totalną.
– Polsce potrzebny jest środek. Dwa przeciwstawne bloki polityczne coraz bardziej się radykalizują, to nie jest dobre dla naszego kraju – przekonuje. – Pokażemy, że politykę można uprawić w inny sposób. Będziemy przedstawiać własne propozycje, zwłaszcza o charakterze gospodarczym, ułatwiające przedsiębiorcom prowadzenie działalności. Ale jeżeli PiS zaproponuje dobre rozwiązania dla naszego kraju, to oczywiście za nimi zagłosujemy.
























