Dzwonią na policję
Nie widać końca tej sytuacji. Na osiedlu mówią, że ktoś dla wywołania niepokoju systematycznie informuje policję, że mieszkańcy Koszyckiego parkują samochody w strefie zamieszkania wbrew przepisom.
– To prawda, policja często przyjeżdża, ale nie wypisuje mandatów. Pozostawia tylko zawiadomienia o zgłoszeniu się do komisariatu w związku z nieprawidłowym parkowaniem, co kończy się pouczeniem, nie karą – zaznacza Grzegorz Wrona.
Wiadomo, że zrobiono zdjęcia samochodowi Wrony, gdy zaparkował niezgodnie z przepisami.
– To jak? Z jednej strony domaga się utrzymania strefy ze wszystkimi tego skutkami, a z drugiej parkuje samochód pod swoim domem, tak jakby tej strefy nie było? – pyta jeden z mieszkańców.
– To prawda, parkuję na ulicy, ale przecież od czterdziestu lat wszyscy tutaj tak robią. Na osiedlu zawsze było i jest na to przyzwolenie – odpowiada Grzegorz Wrona.
Ostatnio z powodu tego parkowania został wezwany do komisariatu. Mandatu nie dostał, skończyło się na rozmowie telefonicznej z policjantem.























