Coraz więcej światowych ośrodków analitycznych stawia tezę, że najpopularniejsze nośniki energii, czyli właśnie gaz i ropa naftowa, w najbliższych latach będą tanieć. Specjaliści różnią się tylko co do zakresu prognozowanych obniżek oraz czasu ich wejścia w życie. Niektórzy pokazują perspektywę dziesięciu lat, inni twierdzą, że procesy zajdą znacznie szybciej. Nie ma już jednak w zasadzie nikogo, no może poza niektórymi producentami, którzy na siłę chcą zaklinać rzeczywistość, kto zakładałby inny scenariusz.
Głównym powodem spadku cen ma być rewolucja łupkowa. Dotyczy ona przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Już dziś USA są samowystarczalne, jeśli chodzi o produkcję gazu. Mało tego: jego cena spadła poniżej 75 USD za 1000 m3, co oznacza, że jest ona o cztery piąte niższa niż w Europie. Innymi słowy: my na Starym Kontynencie płacimy za gaz pięć razy więcej niż Amerykanie. Największa gospodarka świata przygotowuje się do wyraźnego wzrostu swoich możliwości eksportowych. Zwiększenie światowej podaży musi wpłynąć na cenę, pytanie tylko jak bardzo. Z pewnością względy polityczne też będą miały znaczenie. Dramatyczny spadek cen przełożyłby się na kłopoty rosyjskiego budżetu, a to z kolei zwiększyłoby niebezpieczeństwo destabilizacji sytuacji politycznej w Rosji. Ten aspekt z pewnością amerykańscy politycy także biorą pod uwagę.
O gazie z amerykańskich łupków wiemy już od dłuższego czasu. Teraz jednak coraz więcej mówi się także o ropie łupkowej. Jej eksploatacja ma dać USA samowystarczalność w tym względzie w ciągu najbliższych kilku lat. I oczywiście doprowadzić do spadku cen na światowych rynkach. Mówi się, że nawet o 30%.
Pamiętajmy, że USA nie są jedynym miejscem na świecie, gdzie można eksploatować łupki. Coraz częściej słychać o nowych potencjalnych lub, już przynajmniej częściowo, przebadanych złożach. Wygląda zatem na to, że faktycznie obserwujemy właśnie światowa łupkową rewolucję, która zmieni zasady obowiązujące od lat. Zmieni w sposób korzystny dla konsumentów.
A co z ekologią? To jest właściwie najistotniejszy element sporu wokół łupków. I chyba nie do końca na razie jednoznacznie rozstrzygalny. Mam wrażenie po lekturze wielu artykułów na ten temat, że jesteśmy tu poddawani ogromnemu lobbingowi. Ale jedno jest pewne: nawet jeśli eksploatacja łupków nie jest ekologicznie obojętna, to z pewnością ekologicznie obojętna nie jest także eksploatacja tradycyjnych złóż. A tak niektórzy chcieliby przedstawiać ten temat.
Na koniec jeszcze jedna informacja: inflacja w Polsce spadła w styczniu do poziomu 1,7% w ujęciu rocznym. Przypomnę, że cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego, czyli inflacja pożądana to 2,5% rok/rok. Choćby na tej podstawie można już chyba potwierdzić tezę, którą postawiliśmy kilka miesięcy temu: Rada Polityki Pieniężnej popełniła błąd, opóźniając obniżki stóp procentowych w 2012 roku, o majowej podwyżce już nie wspominając. Szkoda, bo być może choć trochę ograniczylibyśmy hamowanie gospodarki…
Czy energia będzie tanieć?
REKLAMA
REKLAMA




















