Historycy PiS powtarzają nieprawdziwą tezę, od dawna zakorzenioną w polskiej historiografii, że cały okres komunizmu od 1944 do 1989 roku to w gruncie rzeczy taka sama dyktatura, ten sam system, a wymuszane przez społeczeństwo zmiany miały charakter nieistotny, powierzchowny lub oszukańczy. Dystans 60 lat, które minęły od tamtych wydarzeń, wydaje się wystarczająco długi, aby rok 1956 – jako pewien symbol ówczesnych zmian – starać się oceniać obiektywnie.
Proces najpierw bardzo powolnej „odwilży” i demokratyzacji w Polsce zaczął się po śmierci Stalina i był procesem do pewnego momentu w pełni kontrolowanym przez kierownictwo PZPR. Stopniowo jednak coraz wyraźniej zarysował się podział w aparacie partyjnym na grupę „natolińską” – silnie związaną z Moskwą, generalnie przeciwną ich zdaniem radykalnym i niebezpiecznym reformom, i grupę „puławską” – dążącą do większej suwerenności i liberalizacji systemu. Twierdzenie, że różnice pomiędzy tymi grupami były nieistotne, a cały Październik był oszustwem, jest kłamstwem.
Po Październiku nigdy już reżim nie miał charakteru totalitarnego i represyjnego w takim stopniu jak w okresie stalinowskim. Był, mimo bardzo wielu rozczarowań, zawiedzionych nadziei i niewykorzystanych możliwości, ostatecznym wyeliminowaniem najbardziej odrażających cech komunistycznej dyktatury, np. torturowania i katowania w śledztwie i w więzieniach, skazywania ludzi w sfingowanych procesach, upokarzających relacji z ZSRR.
Do dramatycznego przesilenia doszło podczas spotkania delegacji sowieckiej na najwyższym szczeblu, z Chruszczowem, Mołotowem, Kaganowiczem i Bułganinem, z przywódcami polskimi, m.in. Gomułką, Cyrankiewiczem, Zawadzkim, Nowakiem, Zambrowskim, Ochabem. Były to jedyne w całym okresie Polski Ludowej rozmowy polsko‑sowieckie na mniej więcej równych prawach. Po stronie polskiej prowadził je Gomułka, a po sowieckiej Chruszczow. Początkowo nic nie zapowiadało porozumienia, a na podyktowany przez Chruszczowa skład biura politycznego PZPR Gomułka odpowiedział, że my nie układamy biura politycznego w Moskwie, na co Chruszczow odpowiedział – „no czto wy”. W sporze z Chruszczowem Gomułka stracił panowanie nad sobą, zapomniał się i przeszedł na język polski, mówił szybko jak w transie, w kącikach ust wystąpiła mu piana, ktoś zaczął tłumaczyć, ale nie nadążał. Chruszczow bezradnie mu się przyglądał… Rosjanie uzyskali jedynie zapewnienie, że Polska nie ma zamiaru występować z Układu Warszawskiego, ale faktycznie pozostawała pod kontrolą ZSRR, tyle że na znacznie korzystniejszych warunkach.
„O pomyślnym dla strony polskiej wyniku konfrontacji z ZSRS zadecydowało zapewne wiele czynników, wśród nich wsparcie społeczne i zdecydowana, ale rozważna postawa Gomułki i jego sprzymierzeńców”. (Andrzej Werblan, „Stalinizm w Polsce”, Warszawa, 2009 r.). Istotne było także stanowisko Chin zdecydowanie popierających wtedy Polskę. Krwawa interwencja na Węgrzech w tym samym czasie i późniejsza interwencja w Czechosłowacji świadczą, że wywalczenie większej porcji wolności było nieprawdopodobne.
Był Październik niewątpliwie ogromnym sukcesem Polski, generalnie niedocenianym i zapomnianym w efekcie późniejszych protestów społecznych, walk ulicznych, a przede wszystkim samoograniczającej się rewolucji NSZZ „Solidarność”. Ale był także ograniczającą się rewolucją. I ten sam czynnik – groźba sowieckiej interwencji – powodował takimi właśnie działaniami przywódców „Solidarności”. Był obok Porozumień Gdańskich i oczywiście triumfu odzyskania niepodległości w 1989 roku istotnym etapem na drodze do wolności, sukcesem, na który ciężko pracowało wielu ludzi.
Nie ulega wątpliwości, że swoim wyczuciem sytuacji, wielką inteligencją i autorytetem uzyskanym w znacznym stopniu uwięzieniem przez komunistów i odważnym bezkompromisowym zachowaniem w więzieniu w istotnym stopniu wpływ na przebieg wydarzeń uzyskał Prymas Stefan Wyszyński. Na wielu ówczesnych wiecach upominano się o uwolnienie prymasa, było tysiące listów, petycji i apeli. Prymas podkreślił, że ustosunkowuje się pozytywnie do zmian zachodzących w Polsce. Rząd zobowiązał się do zniesienia dekretu o obsadzaniu stanowisk kościelnych, wznawia się prace komisji rządu i episkopatu, religia wraca do szkół jako przedmiot nadobowiązkowy, przywróceniu ulega prasa katolicka.
Październikowy przełom
REKLAMA
REKLAMA




















