Inne przykładowe dowody:
Pandemia i recesja były związane z 10 do 60-procentowym wzrostem zgonów z powodu przedawkowania narkotyków, samobójstw, alkoholu” https://www.nber.org/system/files/working_papers/w28303/w28303.pdf
„Zamykanie granic, lockdown i wysoki wskaźnik testów na COVID-19, nie były związane ze statystycznie istotnym zmniejszeniem liczby krytycznych przypadków lub ogólnej śmiertelności„
https://www.thelancet.com/journals/eclinm/article/PIIS2589-5370(20)30208-X/fulltext
Stanford: „brak jasnego, znacząco korzystnego wpływu mrNPIs (interwencje bardziej restrykcyjne niż farmaceutyczne) na wzrost przypadków w każdym kraju.” Dane z Anglii, Francji, Niemiec, Iranu, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Korei Południowej, Szwecji i USA https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/eci.13484
Śmiertelność i obciążenie psychiczne spowodowane reakcją na epidemię COVID-19: „18 400 dodatkowych zgonów rocznie (353 dodatkowe zgony tygodniowo) z powodu opóźnionej diagnozy najczęstszych przyczyn raka” https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32688184/
Czy lockdown rzeczywiście nie ma znaczenia? Tego powiedzieć nie można. Ma kolosalne znaczenie dla narastania zgonów z innych powodów, niż zakażenia Sars-Cov-2, ma olbrzymie znaczenie dla lawinowo narastającej ilości zaburzeń psychicznych, głównie depresji, zwiększonej ilości samobójstw (co wiąże się także z doprowadzeniem do upadłości wielu firm, bankrutujących i nękanych przez władze), ma znaczenie dla niszczenia zdrowych relacji międzyludzkich, niszczenia więzi rodzinnych, ograniczenia praktyk religijnych (w „Biedronce” np. nie było w takim stopniu ograniczeń jak w kościołach). Ludzie hospitalizowani byli pozbawieni kontaktów ze swymi bliskimi, pozbawieni posługi duszpasterskiej, cierpieli w samotności i wielu z nich umierało bez możliwości zobaczenia się ze swymi najbliższymi. Dzieci w szpitalach, nawet umierające przykładowo z powodu chorób nowotworowych nie mogły mieć przy sobie mamy i taty – tylko jeden rodzic mógł być przy dziecku: albo mama albo tata.
Psychiatra, prof. Heitzman stwierdził, że świadomość pandemii skutkuje również obniżeniem sprawności i odporności psychicznej na niespotykaną skalę i o trudnych do oszacowania konsekwencjach. Jak stwierdza autor, nie można wykluczyć, że w najbliższym czasie pojawi się nowa kategoria diagnostyczna dla specyficznych zaburzeń psychicznych będących następstwem pandemii COVID-19.
Jego słowa spełniły się dokładnie.
To wszystko zawdzięczamy locdownowi i obostrzeniom – obserwacje praktyczne i naprawdę liczne badania wykazały całkowity bezsens tego typu działań. Lockdown jest największą katastrofą polityczną wszechczasów w okresie pokoju.
Następny absurd: maseczki.























