Jak zwykle w przypadku ważnych dni (a Nowy Rok to zawsze ważny dzień) nadarza się okazja, by trochę poprawić formę! To świetna wymówka, by NIE siedzieć w domu. Co osiągniesz w miesiąc?
Trochę mało czasu
Niech to jednak nie zniechęca. 30 dni to wystarczająco, by w twoim ciele zadziały się różne ciekawe i dobre procesy, które w Nowym Roku każą przyznać: wkracza nowy/nowa ja! Co zrobić, by się do tego przygotować? Jest kilka kroków, które można poczynić, by od dziś poczuć się lepiej oraz przygotować ciało do treningów. Niezależnie od przyzwyczajeń warto posłuchać tych porad!
- Odrzuć cukry do świąt. Na 100 procent nadrobisz je zapewne w święta przy okazji babcinych placków, dlatego od dziś zrezygnuj ze słodzenia kawy i herbaty. Odstaw napoje słodkie i gazowane. Bezwzględnie odstaw słodycze. I zrób to nie na miesiąc, lecz na stałe!
- Ustaw rytm dnia i więcej sypiaj. Zaplanuj, o której wstajesz, i nie rób tego za późno – mamy do czynienia z najkrótszymi (niestety) dniami w roku. Wykorzystaj światło dzienne na maksa!
- Nie zapominaj o suplementacji. Witamina D, być może żeń-szeń, magnez, ashwagandha. To rzeczy, które odpowiednio nastawią, wzmocnią i napędzą do działania oraz zregenerują!
- Narzuć sobie skromny, ale solidny plan treningów w tygodniu. Lepiej zaplanować 3 jednostki treningowe i je zrobić niż 7 i zrobić połowę, okrywając się rozczarowaniem!
- Rób codziennie małe rzeczy, dodając rozgrzewkę rano i tabatę na brzuch wieczorem. Małe rzeczy przybliżą do celu, a jeśli chcesz zwiększyć aktywność – ubierz się i spaceruj!
- Nie oczekuj efektu wow… ani też efektu jojo! Efekt wow w miesiąc to wątpliwa sprawa, lecz już w pierwszym tygodniu, jeśli będziesz trzymał się odpowiedniej kaloryki, poczujesz różnicę. Jeśli nie „rzucisz się” na ciasto, nie będzie także niechcianego efektu jojo!
- Nie szarżuj. Rób swoje, spokojnie, codziennie, lecz po trochu. Nie wiesz, co robić? Zapytaj nas o plan treningowy na https://www.facebook.com/trenujemyzdrowo/. My chętnie pomożemy!
Jeśli nie trenujesz
To zacznij! Porada ta wydaje się prosta, jednak jest szczera do bólu – nikt za ciebie tego nie zrobi. Odrzuć wstyd, dumę i uprzedzenie, wybierz się na siłownię, korzystając z pomocy. Satysfakcja gwarantowana pod warunkiem, że nie rzucisz się na ciężary jak przysłowiowy „Reksio na szynkę” i zrobisz to z głową. Mądry trener dobierze obciążenie, objętość i rodzaj treningu, by nie stała ci się krzywda. Mając na celu wymarzoną sylwetkę na balu sylwestrowym, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po treningu wypijesz białkowego shake’a, ale nie skręcisz na fastfooda. Kąpiel w soli himalajskiej pomoże uporać się z zakwasami, a wypijane kolejne butelki wody mineralnej wypłuczą pozostałe w mięśniach metabolity. Nie zapominaj o rutynie rozgrzewki i rozciągania, by zachować mobilność i elastyczność mięśni! Inspiruj się zdrowymi przykładami trenerów i współćwiczących z doświadczeniem. Nie przestawaj działać.
Jeśli jednak trenujesz
To nie przestawaj! Może to czas, by przed świętami zrobić mini-cuta? Zawsze polecam takie rozwiązanie przed oczekiwanym tygodniem świątecznym. Delikatna obniżka kaloryczności dobowej – o 100-300 kcal w stosunku do tego, czego się wcześniej trzymałeś (o ile!) nie zaszkodzi, by wydobyć z sylwetki trochę ostrych krawędzi na mięśniach. A może dodatkowe zajęcia fitness? Odmień swój trening na siłowy, dodając raz w tygodniu wysiłek w rytmie cardio. Twoje serce za to podziękuje, a przyjemna odmiana od dźwigania jest jak najbardziej wskazana. Weź ze sobą koleżankę, przysiady w grupie nie bolą tak bardzo (od razu) i można znieść więcej. Jeśli jednak pozostajesz na siłowni, dodaj dodatkowe powtórzenia lub serie, schodząc nieco z obciążenia. Trochę odpoczniesz, a w nowym roku będziesz silny/a jak koń! Oczywiście, chcąc być takim „koniem” jak nasz trener Filip Tryba (prezentowany na zdjęciu), trzeba ćwiczyć codziennie. Ale warto! Systematyka popłaca, a Ty nie przejmuj się małymi niepowodzeniami. Na pewno dasz radę!
# TEMI, Zdrowie i uroda, Forma do Sylwestra Dawid Remian
























