Podpłomyk!

0
Podpłomyk
REKLAMA

Można zjeść pizzę, co wcale nie oznacza, że jemy niezdrowo. Podobnie jest z tłustymi potrawami – czasem można je zjeść jeśli się wie, co się je. Dziś będzie mowa o podpłomyku, który Słowianie spożywali do każdej z potraw!

Początek

W średniowiecznych zapisach można odnotować, że nazwa podpłomyk lub inaczej wychopień to określenie na mały placek, powstały jedynie z mąki i wody (bez użycia drożdży i dodatków), pieczony na żarze (kamień lub swego rodzaju patelnie – rozgrzane blaszki). Zapis w języku polskim – jak podaje Wikipedia – z 1471 roku mówi o proporcjach mąki do wody i sposobach przyrządzania wyrobów.

Czy podpłomyk jest praprzodkiem chleba? Zdaje się, że można to tak określić, bo jego skład jest bliźniaczo podobny (brakuje głównie zakwasu). Są jednak wersje z dodatkiem sody (sodziaki), a sam podpłomyk może mieć różne rodzaje… ale o tym za chwilę. Ciekawostką jest, że podpłomykiem w niektórych regionach Polski (np. na południowym wschodzie) nazywano próbny wypiek dla sprawdzenia temperatury w piecu chlebowym. Był to płaski placek o średnicy około 30 cm, zrobiony z tego samego ciasta co chleb. Po nagrzaniu pieca był pierwszym wypiekiem. Jeśli po upływie określonego czasu był wypieczony, znaczyło to, że można wkładać właściwy chleb. Jeśli był niedopieczony, należało dodatkowo dogrzać piec. Podpłomyk obecny jest także w pizzeriach…

REKLAMA (2)

Coś jak chleb?

Jednak najbardziej podpłomyk należy łączyć z chlebem. Mówiąc wprost: była to szybsza, bardziej dostępna wersja dla przeciętnego zjadacza (no nie chleba właśnie!). Pieczono go raz na dłuższy czas i był to przeważnie chleb razowy sporządzany na zakwasie chlebowym. Rozpowszechniony obecnie chleb biały, przygotowywany z oczyszczonej białej mąki oraz pieczony w piecu chlebowym, był wyrobem luksusowym, dostępnym codziennie tylko dla zamożnej części społeczeństwa. Dla mniej zamożnej ludności stanowił on pokarm spożywany odświętnie. Doceniajmy zatem chleb!

A jak zrobić w najprostszej wersji udany podpłomyk? Posiłkuję się tu poradnikiem potraw regionalnych, który podpowiada, iż diabeł tkwi w szczegółach! Warto sprawdzić!

Zrób to sam!

Można użyć mąki pszennej, ale świetnie nada się też biała orkiszowa. Potrzebna będzie dość duża miska, drewniana deska lub odpowiednia ilość miejsca na blacie, łyżka do zamieszania ciasta oraz patelnia.

Składniki:
1 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki wrzątku
pół płaskiej łyżeczki soli

Wykonanie:
Warto na samym początku przygotować deskę oprószoną dość dużą ilością mąki.

REKLAMA (3)

Mąkę do ciasta na podpłomyki trzeba zaparzyć. Umieszczamy zatem mąkę w misce. Do szklanki wypełnionej w 3/4 wrzącą wodą dodajemy sól. Ostrożnie dodajemy osolony wrzątek do mąki i od razu mieszamy łyżką. Kiedy ciasto nieco ostygnie, zaczynamy wyrabiać je rękoma. Powinno być gęste i dość klejące. Po chwili ugniatania wyrabiamy z ciasta kulę i umieszczamy ją na posypanej mąką desce, aby „odpoczęło” kilkanaście minut. Rozwałkowujemy na bardzo cienkie, niemal przezroczyste placki, które umieszczamy na rozgrzanej, suchej patelni. W trakcie prażenia na plackach pojawiają się charakterystyczne brązowe plamki, a także różne powietrzne bąble.

Co z tą pizzą?

Podpłomyk można z powodzeniem stosować jako spód do domowej pizzy. Zresztą to właśnie pizzerie propagują na nowo nazwę podpłomyk jako przykład przystawki / przekąski, ukazującej możliwości zarówno pieca, jak i przedsmak ciasta. Jeśli robimy podpłomyk – pizzę, od razu wystarczy, że upieczemy je na patelni po jednej stronie, obrócimy i na zrumienionym wierzchu rozłożymy dodatki. Następnie należy przykryć patelnię pokrywką. Na gotowe podpłomyki można również rozłożyć dodatki i całość zapiekać w piekarniku (w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut).

Jeśli miałbym wybrać swojego faworyta – wybrałbym podpłomyk alzacki (w wersji ze szparagami lub bez) z Thermomixa. Tu nie da się zepsuć! Jest to częsty gość naszego stołu, a niesamowity smak nadaje mu ser kozi! Wartości odżywcze podane w Cookidoo sprawiają, że taka potrawa jak podpłomyk może być składnikiem zdrowej diety jeśli liczymy kalorie. A jeśli brakuje nam pomysłów, to tam znajdziemy ich mnóstwo. Dbajmy o nasze stare tradycje, a wszystkim, którzy wytrwali do końca, życzę smacznego!

# TEMI, Zdrowie i uroda, Podpłomyk Dawid Remian

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze