Grzegorz Miecugow
Aborcyjna hipokryzja
Projekt zaostrzenia ustawy aborcyjnej wywołał niezwykłe emocje. Niezwykłe, ale jak zwykle. Szczerze mówiąc, trochę całego tego zamieszania nie rozumiem. Na pierwszy rzut oka bowiem widać całą hipokryzję tego przedsięwzięcia – oto chce się ustawowo zakazać usuwania ciąży, która z ogromnym prawdopodobieństwem doprowadzi do przyjścia na świat osoby kalekiej, także takiej, która na 99 procent umrze w ciągu kilku dni od przyjścia na świat.
Gdzie jest plan?
Jeżeli prawdziwym jest powiedzenie, że nawet najdłuższą podróż rozpoczyna pierwszy krok, a nie ma chyba powodów, by je kwestionować, to jeżeli za coś w rodzaju podróży potraktujemy duże czy wręcz strategiczne projekty rządowe, to takim pierwszym krokiem powinien być plan. Nie sposób bowiem rozpoczynać poważnej podróży, nie wiedząc dokąd się zmierza.
Gdzie jest plan?
Jeżeli prawdziwym jest powiedzenie, że nawet najdłuższą podróż rozpoczyna pierwszy krok, a nie ma chyba powodów, by je kwestionować, to jeżeli za coś w rodzaju podróży potraktujemy duże czy wręcz strategiczne projekty rządowe, to takim pierwszym krokiem powinien być plan. Nie sposób bowiem rozpoczynać poważnej podróży, nie wiedząc dokąd się zmierza.
I co dalej panie Duda?
Mamy za sobą wielką demonstrację związkowców w Warszawie. Prawdopodobnie była to największa manifestacja w wolnej Polsce. To była manifestacja znacząca, bo w naszym kraju dosyć trudno jest wyciągnąć na ulicę tylu ludzi naraz. We Francji czy w Hiszpanii milion demonstrujących to nic zaskakującego, w Polsce 100 czy nawet 200 tysięcy to ewenement. Dlaczego tak jest?
Biedny Barack Obama
Nie chciałbym być prezydentem Stanów Zjednoczonych, naprawdę. Dla porządku wyjaśnijmy sobie, że nikt mi tego stanowiska nie proponował i nie zaproponuje, i to nie tylko dlatego, że nie spełniam formalnych warunków, by być prezydentem USA, na przykład nie urodziłem się w USA.
Obyś cudze dzieci uczył
Rozpoczął się kolejny rok szkolny. Nastroje jednak są minorowe. Mało które dziecko cieszy się z tego, że znów usłyszało szkolny dzwonek, i to nie tylko dlatego, że uczniowie przeważnie nie cieszą się z końca wakacji, ale także dlatego, że jak Polska długa i szeroka zamykane są szkoły albo łączone są klasy. To drugie zjawisko związane jest przede wszystkim z pieniędzmi, których samorządy po prostu nie mają i chcą oszczędzić na nauczycielach.
Co oni mają w głowach?
Kilka dni temu brałem udział w dodatkowej rekrutacji na studia do jednej z warszawskich uczelni. Zwykle tego nie robię, ale sytuacja była dość awaryjna, ktoś zachorował, ktoś inny nie zdążył wrócić z wakacji, więc padło na mnie. I muszę przyznać, że było to przeżycie dosyć poruszające i zaskakujące. W rekrutacji wzięło udział 7 osób, w tym 6 dziewcząt i jeden chłopak, wszyscy z roczników 1993 i 1994.
List otwarty do ministra spraw wewnętrznych
Szanowny Panie Ministrze. Ośmielam się do Pana napisać ten list, ufając, że nasza długoletnia znajomość oraz sympatia, którą mam do Pana (a i wiele było w przeszłości oznak, że także Pan mnie trochę lubił), w jakiś sposób mnie do tego listu zachęciły. Ponieważ zawsze uważałem Pana za człowieka dobrze zorganizowanego i sprawnego, oczekuję zwołania przez Pana w najbliższych dniach konferencji prasowej w sprawie bandyckiego pobicia marynarzy meksykańskiego szkolnego żaglowca „Cuauhtemoc”.
Refleksje kibica
Z przyjemnością oglądam lekkoatletyczne mistrzostwa świata, które trwają w Moskwie. Lekkoatletyka to moja ulubiona dyscyplina sportu i gdyby nie brak czasu mógłbym oglądać wszystkie transmisje, łącznie z tymi najmniej widowiskowymi, jak pchnięcie kulą kobiet czy chód na 20 kilometrów.
Nie wolno odpuszczać
Być może dotarła do Państwa informacja o tym, że zostałem zaatakowany podczas prowadzenia programu „Szkło kontaktowe” w miniony piątek, podczas „Przystanku Woodstock”.
Gowin denerwuje
Jarosław Gowin jest niewątpliwie jedną z najgłośniejszych postaci na naszym politycznym rynku. Przynajmniej w ostatnich kilkunastu miesiącach. Przypomnę, że to właśnie za jego sprawą rok temu skutecznie zablokowana została sprawa in vitro. I chociaż państwo do zabiegów dopłaca, to nieznane są zasady, na jakich w ogóle do takich zabiegów dochodzi.
Dwie stolice
Spędziłem kilka dni w Pradze i jestem pod wrażeniem urody tego miasta. Poprzednio byłem w stolicy Czech 16 lat temu i wtedy nie była ona aż tak kolorowa, aż tak pełna turystów z całego świata. W ostatnich latach Czesi nauczyli się jak wykorzystywać w pełni atuty Pragi, a przede wszystkim jak eksponować swoje zabytki. Przy pomocy funduszy unijnych odnowili niemal całą Starówkę, ale także mnóstwo innych, pięknych kamienic.
Naprawdę dziwny jest ten świat
Dziwny jest ten świat, śpiewał przed laty Czesław Niemen, budząc zresztą zgorszenie wśród starszej generacji Polaków nieprzyzwyczajonych do tego typu ekspresji. A jaki to był wtedy świat? Moim zdaniem w miarę spójny. Amerykanie i Rosjanie (wtedy ZSRR) trzymali się za łby, rywalizując militarnie na kilku frontach, z których największy był chyba w Wietnamie, a najbardziej spektakularny w Kosmosie.
Czerwona hołota
Każdego dnia powinniśmy dziękować Bogu albo komukolwiek innemu, jeżeli w Boga nie wierzymy, za pokój, w jakim żyjemy. Naprawdę nie trzeba mieć specjalnie wybujałej wyobraźni, żeby wczuć się w sytuację naszych rodziców i dziadków, którym 1 września 1939 roku świat się nagle zawalił.
Szczęście
Są różne kategorie oceny politycznej czy też oceny polityka. Na pewno ktoś zajmujący się polityką musi wiedzieć, czego chce, mieć jakąś wizję celu, do którego dąży. Powinien też być dobrym organizatorem potrafiącym ułożyć optymalnie pracę tak swoją, jak i współpracowników. Polityk powinien też być sympatyczny dla wyborców, a czasem bezwzględny i okrutny dla konkurentów – czy to z innych partii, czy też pochodzących z własnego ugrupowania.
Partyjne finanse
Powraca dyskusja na temat finansowania partii politycznych, tym razem za sprawą mocnych publikacji w „Gazecie Wyborczej”, a potem w „Newsweeku”, ujawniających, na co partie wydają pieniądze, które od nas, czyli od podatników, dostają.
Sprawa Fibaka
Jeden z najbardziej do niedawna opiniotwórczych tygodników, czyli tygodnik „Wprost” wytoczył ostatnio armaty przeciwko ministrowi infrastruktury, Sławomirowi Nowakowi, i miesiąc później przeciw słynnemu byłemu tenisiście Wojciechowi Fibakowi.
Kapitalizm
Kilka symbolicznych dat mamy za sobą i przed sobą. W maju minęło 9 lat od momentu wejścia do Unii, 4 czerwca mamy 24 rocznicę pamiętnych, pookrągłostołowych wyborów, które zmieniły historię nie tylko Polski, ale chyba także Europy. (Co prawda w ostatnich dniach o rocznicy tamtych wyborów mówi się przede wszystkim w kontekście chińskim, ale spuśćmy nad tą wpadką MSZ i Pani Marszałek kurtynę i milczenia, i miłosierdzia).
Kto tu nie myje kubków?
Przypuszczalnie każdemu zdarzyła się taka sytuacja, w której nagle wszystko zaczynamy postrzegać inaczej niż dotychczas. Na przykład wyjeżdżamy gdzieś zwartą i przyjacielską grupą na wakacje i oto trzeciego dnia zaczyna nas irytować koleżanka czy kolega tym, że nigdy nie myje po sobie kubka.
Czytajmy!
Byłem na Warszawskich Targach Książki, po raz pierwszy zorganizowanych na Stadionie Narodowym. Nie wiem, kto wpadł na ten pomysł, ale temu komuś szczerze gratuluję i mam nadzieję, że przyszłoroczne targi też się odbędą na stadionie.

















